WYWIAD Z KONRADEM ŁAPIŃSKIM, ZARZĄDZAJĄCYM FUNDUSZEM TOTAL FIZ, KTÓRY JEST NAJWIĘKSZYM AKCJONARIUSZEM PZ CORMAY

Jakie były powody odwołania prezesa?
Było ich kilka, o większości informowaliśmy. Kiepskie zarządzanie, źle przygotowane przejęcia irlandzkiej i włoskiej spółki. W przypadku włoskiego Diesse, PZ Cormay niepotrzebnie wszedł w konflikt z założycielami [sprawę rozstrzygnie sąd arbitrażowy — red.]. Pod rządami prezesa Tomasza Tuory firma była nieprzejrzysta i fatalnie prowadziła komunikację z rynkiem finansowym i inwestorami. W maju KNF zawiesiła obrót akcjami Cormaya — to był efekt ówczesnego niedbalstwa departamentu finansowego. Wątpliwości funduszu budziło również przenoszenie aktywów z PZ Cormay do szwajcarskiej spółki zależnej Orphee. Tym zmianom towarzyszyła wyprzedaż akcji Cormaya przez prezesa, prowadzona podczas sesji. To brak profesjonalizmu, na który prezes spółki nie może sobie pozwolić. Wszystkie te działania powodowały, że zarówno inwestorzy finansowi, jak i indywidualni nie mieli do niego zaufania.
Ile łącznie od 2009 r. Total FIZ zainwestował w grupę Cormay?
Ok. 20 mln zł.
Mówi się, że zmiany nie wymusiła sytuacja w PZ Cormay, lecz problemy Total FIZ. W marcu doszło do umarzania certyfikatów w związku z wycofywaniem się części inwestorów.
Niejasna sytuacja w Cormayu mogła być jednym z powodów wycofania się części inwestorów. Teoria, że to umarzanie certyfikatów jest powodem wyrzucenia prezesa PZ Cormay, jest bez sensu.
Były prezes informuje, że był zaskoczony decyzją o odwołaniu. Twierdzi, że nic jej nie zapowiadało. Czy państwa przedstawiciele próbowali rozmawiać z Tomaszem Tuorą o tym, co jest źle prowadzone i jak należy to zmienić?
Prezes cały czas był informowany o konieczności poprawy przejrzystości spółki i jakości sprawozdań, uporządkowania działu finansowego i poprawienia relacji inwestorskich. Był jednak głuchy na zalecenia inwestorów finansowych i członków rady nadzorczej. Rynek tracił zaufanie do Tomasza Tuory i jego umiejętności — wskazuje na to kurs akcji. Jestem więc zdziwiony jego zdziwieniem.
A co ze zmową funduszy?
Głosowanie na walnym nie było efektem zmowy akcjonariuszy, lecz wyrazem opinii na temat byłego prezesa.
Czy przyjmiecie zaproszenie do rozmów?
Żadnego nie dostaliśmy. Jeśli na poziomie akcjonariuszy jest możliwość zrobienia czegoś dobrego dla spółki, jesteśmy gotowi o tym porozmawiać.
Czy możliwy jest powrót Tomasza Tuory na stanowisko prezesa?
Jeśli były prezes tego chce, może zwołać walne zgromadzenie akcjonariuszy, zgłosić swoją kandydaturę i przedstawić strategię dla spółki. Jeżeli przekona większość, będzie mógł wrócić. Być może opcją mógłby być nowy inwestor, o którym mówił Tomasz Tuora, a ja dowiaduję się od „PB”. Jeśli jest gotów zainwestować w spółkę, chętnie usiądziemy do rozmów. Jeżeli zakończą się pomyślnie, nowy inwestor będzie mógł obsadzić stanowisko prezesa.
Jakie są inne możliwości współpracy PZ Cormay z Tomaszem Tuorą? Z zarządu Orphee też ma przecież zniknąć.
Tomasz Tuora jest akcjonariuszem obu spółek i ma o nich głęboką wiedzę. Jeśli w przyszłości zarządy Cormaya i Orphee będą widziały możliwość współpracy, nie będziemy się sprzeciwiać.