Nie można dobrze pracować na 28 rynkach

opublikowano: 14-05-2014, 00:00

Receptą dla Europy jest unia bankowa, jednolity rynek kapitałowy i wspólnota energetyczna — mówi kandydat liberałów na szefa Komisji Europejskiej

GUY VERHOFSTADT BYŁY PREMIER BELGII

Mimo kilku raportów sygnalizujących poprawę gospodarki europejskiej, Guy Verhofstadt, były wieloletni premier Belgii i kandydat na przewodniczącego Komisji Europejskiej z ramienia Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE), jest sceptyczny.

— Jesteśmy na końcu recesji i na początku stagnacji — mówi Guy Verhofstadt. To, że ten kryzys trwa, uważa za charakterystyczne dla Europy.

— Ten kryzys był źle zarządzany, zwłaszcza przez rządy konserwatywne i socjalistyczne. Jest to kryzys typowo europejski, bo nie ma go w Chinach, Indiach, Japonii czy USA. Te kraje wyszły z kryzysu finansowego. My nie. One mają ponad 2-procentowy wzrost. My nie — twierdzi Guy Verhofstadt. Jego zdaniem, największym błędem było to, że Europa nie poszła za amerykańskim przykładem i nie dokapitalizowała banków.

— Nie zrobiliśmy tego, o czym mówili wszyscy eksperci. Skoro problem banków nie został rozwiązany, wciąż stoimy przed problemem krachu kredytowego, który pięć lat po kryzysie nadal trwa — mówi Guy Verhofstadt.

Ścieżka wzrostu

Jego zdaniem, drogą naprzód będzie ścieżka wzrostu. Jednocześnie musi być kontynuowana ścieżka dyscypliny fiskalnej, aby uniknąć kolejnego kryzysu zadłużenia.

— Jeśli spadniemy na dno, możemy odbić się w górę. To prawda. Ale upadek na dno może nas też zabić — uważa Guy Verhofstadt. Europa potrzebuje gotówki, dlatego politycy muszą spowodować, żeby zaczęła przepływać. Po pierwsze — trzeba stworzyć unię bankową, by kredyty popłynęły do gospodarki. Po drugie — trzeba ujednolicić rynek kapitałowy z wyższą niż dziś płynnością, dzięki czemu spadną stopy procentowe.

— Nadal mamy 28 różnych rynków kapitałowych. Jeśli chce się robić biznes we Włoszech, nie można przedstawić majątku w swoim kraju jako gwarancji, żeby otrzymać kredyt na południu Europy — mówi Guy Verhofstadt.

Takie rozwiązanie byłoby prostą drogą dla małych i średnich przedsiębiorstw do uzyskania dostępu do kredytu nawet po niższej cenie.

— Spowoduje to wyższą płynność, a wyższa płynność prowadzi do niższych stóp procentowych. To w połączeniu z unią bankową może pobudzić inwestycje w Europie — uważa Guy Verhofstadt.

Wspólnota energetyczna

Kolejna jego propozycja jest prosta z nazwy, ale trudniejsza do zrealizowania. UE już w 2006 r. postanowiła stworzyć wspólnotę energetyczną, ale dotychczas wydarzyło się niewiele lub wręcz nic. — Stwórzmy wspólnotę energetyczną w Europie, żeby ceny energii spadły i żebyśmy mogli się stać — tak jak Amerykanie — eksporterem netto energii. Jest to jedna z ich przewag konkurencyjnych, obecnie nawet ważniejsza niż koszty pracy — uważa Guy Verhofstadt.

Czy sądzi pan, że problem bezpieczeństwa, który pojawił się w związku z kryzysem na Ukrainie, może przyspieszyć ten proces?

— Już to zrobił. Europejczycy idą do przodu, gdy pojawia się kryzys, którego nie są w stanie opanować pojedynczo. Gdy mówię o wspólnocie energetycznej, którą musimy stworzyć, mam na myśli połączenie sieci, co umożliwi transport energii, obniży jego koszty, a co za tym idzie — ceny energii, a tym samym zmniejszy uzależnienie od Rosji. Ale potrzebujemy prawdziwej wspólnoty energetycznej, a wciąż pracujemy na 28 oddzielnych rynkach — mówi Guy Verhofstadt.

Żegnaj, stara gospodarko

Wprowadzenie jednolitego europejskiego rynku kapitałowego i energetycznego pozwoliłoby UE odejść wreszcie od — jak to nazywa Guy Verhofstadt — rozwiązań starej gospodarki stosowanych przez konserwatystów i socjaldemokratów, którzy przez dekady dominowali w europejskiej polityce. — Konserwatyści i socjaliści mają stare recepty. One już nie działają. W myśleniu o gospodarce nastąpiła fundamentalna zmiana — mówi Guy Verhofstadt. Włochy i Francja mianowały ostatnio premierów, którzy postulują poluzowanie dyscypliny fiskalnej, by za pomocą wydatków publicznych stymulować wzrost. To jest właśnie przykład recepty „starej gospodarki”, o której mówi Guy Verhofstadt. Podobnie jak uparte odrzucanie jakiegokolwiek odstępstwa od konsolidacji fiskalnej. — Dyscyplina fiskalna jest oczywiście potrzebna, ale potrzebny jest także wzrost gospodarczy. Ale ten wzrost muszą pobudzić nie tradycyjne rozwiązania, jak np. zwiększanie deficytu, lecz dalsza integracja unii, która zaowocuje niższymi stopami procentowymi, niższymi cenami energii, wzrostem przepływu kredytów i innowacyjnych działań. To jest droga do wyjścia z kryzysu — twierdzi Guy Verhofstadt.

Guy Verhofstadt
Urodzony 11 kwietnia 1953 r. w Dendermonde w Belgii W 1975 r. ukończył prawo na uniwersytecie w Gandawie W latach 1978-95 członek belgijskiego parlamentu W latach 1985-88 wicepremier i minister ds. budżetu W latach 1999-2008 premier Belgii

 

Europrojekt grupy Bonnier
Siedem gazet ekonomicznych należących do grupy Bonnier: „Aripaev” (Estonia), „Børsen” (Dania), „Dagens Industri” (Szwecja), „Finance” (Słowenia), „Kauppalehti” (Finlandia), „Verslo Zinios” (Litwa) oraz „Puls Biznesu” równolegle publikuje rozmowy z czołowymi przedsiębiorcami każdego z tych krajów oraz kandydatami unijnych frakcji na szefów Komisji Europejskiej na temat największych wyzwań stojących przed naszym kontynentem. Dzięki połączeniu sił publikacje dotrą do 927 tys. Europejczyków. W ramach europrojektu na łamach siedmiu gazet zagoszczą:

Jean-Claude Juncker — kandydat Europejskiej Partii Ludowej na szefa Komisji Europejskiej.

Martin Schulz — kandydat Grupy Socjalistycznej na szefa Komisji Europejskiej

Guy Verhofstadt — kandydat Grupy Liberałów i Demokratów na szefa Komisji Europejskiej

Leszek Czarnecki — twórca grupy Getin, największego prywatnego gracza na polskim rynku finansowym, właściciel dewelopera LC Corp. oraz założyciel kilku sprzedanych z sukcesem firm

Taavet Hinrikus — pierwszy pracownik i współtwórca Skype’a, po jego sprzedaży działał jako doradca i anioł biznesu, współzałożyciel TransferWise zajmującej się międzynarodowym transferem pieniędzy, która — podobnie jak Skype — ma dokonać na tym polu rewolucji

Igor Akrapovic — założyciel i prezes słoweńskiej firmy Akrapovic, sławnego na całym świecie producenta układów wydechowych do samochodów i motocykli

Leif Johansson — czołowy szwedzki menedżer, przez 14 lat prezes Grupy Volvo, obecnie szef rady nadzorczej Ericssona i AstraZeneki, przez magazyn „Fokus” uznawany za numer 6. na liście najbardziej wpływowych Szwedów

Robertas Dargis — założyciel grupy Eika działającej w sektorze budowlanym i deweloperskim, szef Litewskiej Konfederacji Przemysłowców

Niels B. Christiansen — prezes duńskiej grupy Danfoss, światowego potentata w produkcji komponentów i rozwiązań m.in. dla chłodnictwa, klimatyzacji i ogrzewania, członek rady nadzorczej Danske Banku i Duńskiej Konfederacji Przemysłu

Jaakko Kiander — jeden z największych fińskich ekspertów od systemu emerytalnego, członek zarządu trzeciego co do wielkości funduszu emerytalnego w Finlandii

 

MADS BRANDSTRUP

„Børsen”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy