Nie przejadać wyższego PKB

Przyspieszenie gospodarki nie powinna być wykorzystywana do zwiększania wydatków publicznych — uważają eksperci.

Nie przejadać wyższego PKB

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 24-05-2006, 00:00

Przyspieszenie gospodarki nie powinna być wykorzystywana do zwiększania wydatków publicznych — uważają eksperci.

Realizacja tegorocznego budżetu w pierwszym kwartale wypadła dobrze. W całym roku także nie powinno być problemów z wypełnieniem planu — uważają eksperci Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR).

Poprawia się sytuacja całego sektora finansów publicznych. Wskaźnik IBnGR obrazujący szacunek deficytu sektora do PKB (wyliczany na podstawie danych o budżecie centralnym, budżetach samorządów i o trzech największych funduszach celowych) spadł o 0,4 pkt proc. — do 4,5 proc. Przewidywany deficyt w najbliższych czterech kwartałach powinien spaść do 4,1 proc. PKB.

— To świadczy o niewielkiej poprawie sytuacji sektora finansów publicznych. By wypełnić kryteria konwergencji, nadal jednak potrzebna jest redukcja wydatków o 10-15 mld zł — uważa Wojciech Misiąg, ekspert IBnGR.

Tymczasem, jego zdaniem, nowe projekty ustaw nastawione są raczej na wzrost wydatków i żaden z nich nie powoduje zmniejszenia napięć budżetowych. Koszty poszczególnych projektów wahają się od kilkunastu milionów do ponad 1,5 mld zł.

— To może się nasilić przed wyborami samorządowymi. Od lat występuje w Polsce tendencja, by przyrost PKB od razu przejadać. Gdybyśmy tego nie robili, przy wydatkach na tym samym poziomie mielibyśmy dziś znacznie mniejszy deficyt i dług publiczny — uważa ekspert IBnGR.

Wiele wskazuje na to, że posłowie będą w najbliższym czasie mieli okazję do wzmożonego rozdawnictwa. Prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego w Polsce podnoszą kolejne instytucje. Tym razem do 4,4 proc. PKB w 2006 r. (z 3,7 proc.) prognozę podniosła Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). W 2007 r. gospodarka ma przyspieszyć do 4,6 proc. PKB.

Według najnowszego raportu OECD, wzrost gospodarczy nie będzie szedł w parze ze znaczącym wzrostem indeksów cen. W tym roku inflacja wyniesie średnio 1 proc., by wzrosnąć do 1,7 w 2007 r. Zdaniem autorów raportu, pozostawanie inflacji poniżej celu NBP (2,5 proc.) pozwoli Radzie Polityki Pieniężnej na jeszcze jedną obniżkę stóp w tym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane