Nie skreślajmy budowlanki

ISK
opublikowano: 2012-05-10 00:00

MAKSYMILIAN ŁOCHOWSKI

portfolio manager BRE Wealth Management

Uważamy, że na GPW nadal dominować będzie trend boczny, przy czym w drugim półroczu dostrzegamy szanse na to, że WIG20 znajdzie się bliżej górnej granicy przedziału 2000-2500 pkt. Potencjał wzrostu cen akcji jest więc umiarkowany. Stawiamy na firmy o przejrzystym modelu biznesowym, mocną pozycją rynkową i stabilną poprawą wyników. Na tej liście znajdują się np. Kruk, Benefit Systems i Inter Cars. Nie skreślamy też firm budowlanych, choć zgadzamy się, że w kilku przypadkach przecena ma uzasadnienie. Naszym zdaniem relatywnie dobrze na tle branży wypada Erbud, działający głównie w segmencie budownictwa kubaturowego. Podtrzymujemy również pozytywną opinię na temat spółki Cormay, której wyniki są stosunkowo odporne na zawirowania w globalnej oraz krajowej gospodarce.

Turbulencje na rynkach finansowych uświadomiły inwestorom ryzyko inwestycyjne związane z brakiem dywersyfikacji portfela, zatem bez względu na prognozy co do rozwoju giełdowej koniunktury zasadne jest rozważenie także inwestycji alternatywnych. Naszym zdaniem funduszem pierwszego wyboru powinien być Altus Absolutnej Stopy Zwrotu, który już od ponad 2 lat z powodzeniem wdraża strategię typu market neutral.

W perspektywie kolejnych kwartałów zwracamy uwagę na ryzyko stopy procentowej odnoszące się do obligacji skarbowych oraz ryzyko kredytowe związane z obligacjami korporacyjnymi emitowanymi przez podmioty z branży budowlano-deweloperskiej.

Okazji nie brakuje

TOMASZ RUS

private bankier Noble Bank

To czas, kiedy można dokonać okazjonalnych zakupów. Nie wszystkie branże i nie wszystkie spółki zareagowały na kryzys w takim samym stopniu. Dzisiaj najważniejsza jest ostra selekcja.

W celu ochrony przed inflacją warto pomyśleć o nieruchomościach, a w szczególności o działkach. To rynek przeceniany od 4 lat, a dodatkowe restrykcje wprowadzane przez Komisję Nadzoru Finansowego ograniczają dostęp do taniego kredytu, co eliminuje z rynku spekulantów. Z drugiej strony podaż lukratywnych nieruchomości zakupionych w okresie prosperity zachęca do odkupienia ich z dużym dyskontem.

Jeśli liczymy na wyższe stopy zwrotu, pomyślmy o akcjach. Niekoniecznie bezpośrednio, ale np. przez fundusze. Atrakcyjne zyski dają też obligacje korporacyjne. Spółki, szukając finansowania, coraz chętniej wykorzystują ten instrument.

Także dlatego, że obligacje sprzedać łatwiej niż akcje. Taki portfel choć nie zagwarantuje osiągnięcia określonej stopy zwrotu, z pewnością dzięki dywersyfikacji pozwoli inwestorowi na spokojnie pokonanie burzy przechodzącej przez rynki finansowe, a ewentualna zmiana alokacji umożliwi podążanie w optymalnym kierunku.

Po pierwsze: dywidenda

JACEK KRUKAR

dyrektor inwestycyjny Deutsche Bank PBC

Mija 5 lat od szczytu ostatniej hossy. To wystarczający okres, aby być pewnym, że wyceny spółek wzrostowej polskiej gospodarki przestały być wygórowane, i zwiększyć udział inwestycji w akcje w swoim portfelu.

Szczególnie że mimo globalnych zawirowań nasza gospodarka jest stabilna i jej kondycja jest dobra. Dlatego rozważyłbym zwiększenie zaangażowania w polskie akcje, w szczególności te ze znacznym udziałem skarbu państwa, które regularnie płacą wysokie dywidendy.

Dzięki temu zapewnimy sobie coroczne dochody z dywidend (w odróżnieniu od promowanego w ostatnim czasie zakupu złota) i możemy spokojnie czekać kilka lub kilkanaście kwartałów na znaczące zwyżki kursów.

Uważam, że obecne wyceny dają bardzo wysokie prawdopodobieństwo takiego właśnie długofalowego scenariusza, choć oczywiście nie można wykluczyć, że przejściowo akcje będą jeszcze tańsze.

Kolejna grupa aktywów, o której warto pomyśleć, to surowce przemysłowe, głównie miedź, srebro i ropa naftowa. W okresie dużej presji inflacyjnej i przy ciągle rozwijającej się gospodarce światowej ceny surowców powinny powrócić do trendów wzrostowych.

Akcje są tanie

MIROSŁAW KUŹMIŃSKI

członek zarządu Millennium TFI

Mimo że koniunktura giełdowa w kwietniu i na początku maja nie napawała optymizmem, to uważamy, że przecenę akcji warto wykorzystać. Polska gospodarka jest w bardzo dobrej kondycji i perspektywy na najbliższe lata, pomimo zawirowań w Europie, są również obiecujące.

Rynek akcji, bazując na wskaźnikach i historycznych średnich, jest wciąż niedowartościowany, a wysokie ceny obligacji skarbowych nie zachęcają do inwestycji. Wszystkim inwestorom, również tym najzamożniejszym, zalecamy, aby istotną część portfela ulokowali właśnie na GPW. Oczywiście nie można zapominać o dywersyfikacji.

Taką możliwość dają rynki zagraniczne, na których można inwestować przez fundusze.

Klient o niższej skłonności do ryzyka powinien postawić na akcje amerykańskie, więksi ryzykanci mogą wybrać akcje krajów BRIC.