Nie taki brexit straszny, jak go malują

opublikowano: 09-10-2019, 22:00

Tegoroczne Forum Polskich Menedżerów Logistyki miało nieco retrospektywny, a jednocześnie uspokajający charakter

Brexit był jednym z głównych tematów zeszłorocznego, XV Forum. Operatorzy, logistycy, przewoźnicy szykowali się wówczas do utrudnień związanych z wystąpieniem Wielkiej Brytanii ze struktur Unii Europejskiej. Dyskutowali możliwe scenariusze i metody minimalizowania ryzyka z nimi związane. Zrządzenie losu sprawiło, że również w tym roku temat brexitu powrócił, choć w nieco innej odsłonie.

Przeciąganie daty brexitu działa na korzyść planujących
zmiany w łańcuchach dostaw pod warunkiem, że planują i podejmują odpowiednie
decyzje. Niestety na wiele firm odsuwanie daty wystąpienia Wielkiej Brytanii w
UE działa usypiająco — mówił Tomasz Sączek, partner merytoryczny XVI Forum
Polskich Menedżerów Logistyki „Polska Logistyka”.
Wyświetl galerię [1/5]

NIE WOLNO ZASPAĆ:

Przeciąganie daty brexitu działa na korzyść planujących zmiany w łańcuchach dostaw pod warunkiem, że planują i podejmują odpowiednie decyzje. Niestety na wiele firm odsuwanie daty wystąpienia Wielkiej Brytanii w UE działa usypiająco — mówił Tomasz Sączek, partner merytoryczny XVI Forum Polskich Menedżerów Logistyki „Polska Logistyka”. Fot. Szymon Łaszewski

Kumulacja

Olaf Osica, dyrektor do spraw badań i rozwoju w SpotData, opowiadał o wpływie geopolityki na łańcuchy dostaw. Nawiązał również do brexitu.

Logistyka jest krwiobiegiem globalnej gospodarki. I jako taka jest podatna na różne zjawiska geopolityczne. Spodziewany brexit to tylko jedno z nich i koncentrowanie się wyłącznie na nim jest błędem. Trzeba patrzeć szerzej. Sankcje, wojny handlowe czy wreszcie bezpieczeństwo danych oraz zmiany klimatyczne — to wszytko ma wpływ na funkcjonowanie łańcuchów dostaw. Dla prawidłowej oceny sytuacji i znalezienia rady na problemy potrzebny jest szeroki obraz — przekonywał Olaf Osica.

Według niego, choć brexit jest jak triller Hitchcocka, nie należy go demonizować.

Przez dodatkowy czas, jaki zyskaliśmy na kolejnych negocjacjach, nauczyliśmy się żyć z tą świadomością. Brexit oczywiście jest problemem, ale nie takim, z którym nie można sobie poradzić. Wiele będzie zależało od formuły przyjętej po wstąpieniu Wielkiej Brytanii z UE. Liczę jednak na to, że zostanie wypracowana taka, dzięki której pod wieloma względami Wielka Brytania pozostanie członkiem rynku wspólnotowego — wyjaśniał Olaf Osica.

Skoro nie Brexit, to co jest prawdziwym zagrożeniem dla globalnych łańcuchów dostaw? Między innymi zmiany klimatyczne. Tylko w 2018 r. koszt katastrof klimatycznych przekroczył 250 mld USD. Jak to wpływa na logistykę?

W minionym roku ze względu na niski stan wody Ren był nieżeglowny aż przez dwa miesiące — wyjaśnił Olaf Osica.

Do tego dochodzi migracja. Szacuje się, że dzienne koszty w porcie Calais, ze względu na zaburzenie procesów przez próbujących się przedostać na wyspy migrantów, są wyższe o 0,5 mln USD. I to tylko po stronie francuskiej. Brytyjczycy szacują te straty nawet na 1 mln USD dziennie.

Nie można nie wspomnieć o nowych regulacjach, takich jak pakiet mobilności. One też będą komplikować łańcuchy dostaw i powodować dodatkowe koszty. Jak widać, sam brexit nie jest największym problemem. Kłopot w tym, że zmiany w różnych obszarach pojawiają się jednocześnie. To jest prawdziwe wyzwanie — konkludował Olaf Osica.

Krzysztof Łukoszyk, menedżer do spraw rozwoju biznesu w Raben Logistics Polska porównywał brexit do Yeti.

— Wszyscy o nim słyszeli, nikt nie widział. Z naszej logistycznej perspektywy wystąpienie Wielkiej Brytanii z UE w wersji „soft” już nastąpiło — mówił menedżer.

W podobnym tonie wypowiadał się Tomasz Pyka, dyrektor sprzedaży klastra Europy Północno-Wschodniej DB Schenker.

Nie ma co demonizować brexitu. Zamiast koncentrować się na zagrożeniach, lepiej skupić się na edukacji i przygotowaniach — podkreślał.

Lepiej przygotowani

Jednym z gości XVI Forum Polskich Menedżerów Logistyki była Katarzyna Bogusławska, adwokat i partner w Kancelarii Carter Lemon Camerons LLP. Mówiła, że wyjściem Wielkiej Brytanii z UE żyje od trzech lat, a z jej doświadczeń wynika, że najbardziej nieprzygotowanym do brexitru krajem jest sama Wielka Brytania.

— To jest poważy problem. Francja i inne kraje UE, w tym Polska, są na brexit dużo lepiej przygotowane — podkreślała.

Rozmówcy zwracali też uwagę, że spodziewane odłączenie się Wielkiej Brytanii od Unii Europejskiej to również spodziewany powrót ceł i całej związanej z tym procedury.

Z uwagi na to może dojść do przesunięcia części ładunków z transportu drogowego do marginalizowanego dziś na tej trasie transportu morskiego — zauważa Tomasz Pyka.

Krzysztof Łukoszyk twierdził, że powrót procedury celnej nie jest jednak dla polskich logistyków wielkim problemem. Jesteśmy gotowi. Wielu z nas ma do czynienia z cłami na Wchodzie — mówił Krzysztof Łukoszyk.

Tomasz Pyka dodał, że problem z cłami będą mieli ci, którzy się bez nich wychowali. Prelegenci tegorocznego Forum uspokajali. Brexit — choć wywoła perturbacje i być może zmiany w strukturze transportu, nie jest dla polskiej logistyki największym zagrożeniem. Tym bardziej, że mamy dodatkowy czas. Mimo to, łyżkę dziegciu do tak nakreślonego obrazu brexitu dorzucił Tomasz Sączek, partner merytoryczny Forum.

— Przeciąganie daty Brexitu zapewne działa na korzyść planujących zmiany w łańcuchach dostaw, gdyż daje im więcej komfortu czasowego — pod warunkiem, że planują i podejmują odpowiednie decyzje zabezpieczające. Niestety, moje obserwacje wskazują na to, że przeciąganie daty brexitu działa usypiająco na wiele firm w myśl zasady: mamy jeszcze czas zajmiemy się tym później lub poczekajmy, co się wydarzy, a potem podejmiemy odpowiednie kroki. Niestety takie działanie jest bardzo ryzykowne i może przynieść wiele szkód tym, którzy odkładają działania związane z zabezpieczeniem swoich łańcuchów dostaw w związku z brexitem — mówił Tomasz Sączek.

Należy pamiętać, że co roku do Wielkiej Brytanii wjeżdża 2 mln ciężarówek, z tego prawie jedna czwarta należy do polskich przewoźników.

Niezależnie od tego jaki Brexit nastąpi, analiza obecnych kontraktów, wolumenów w handlu z Wielką Brytanią oraz łańcuchów dostaw pomoże zabezpieczyć biznes, a może nawet pozwoli znaleźć bardziej optymalne rozwiązania na jego prowadzenie — ważne, aby rozpocząć analizę i zaplanować odpowiednie kroki — podkreślał Tomasz Sączek.

Optymizm przeważa

Uczestnicy debaty, choć świadomi zagrożeń, są optymistami.

Każdy kryzys zostanie rozwiązany. Tak samo będzie z brexitem. Szukamy alternatywy dla systemu, który znamy od 40 lat, a taka z pewnością istnieje — skonkludowała Katarzyna Bogusławska.

Tomasz Rusak, prezes Rusak Business Services, podkreślał, że dziś, jak chyba nigdy wcześniej, szczególnie istotne jest zwinne i elastyczne zarządzanie.

— Zbyt dużo się dzieje na wielu polach jednocześnie. Na wszystko trzeba mieć oko i być przygotowanym na reakcję — podsumował Tomasz Rusak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu