Nie tylko serwery się zielenią

opublikowano: 27-06-2014, 00:00

Green IT: Dyski zamiast segregatorów, systemy regulujące pobór prądu i spotkania na odległość — biznesowa ekologia niejedno ma imię

Zielone IT kojarzy się głównie z energooszczędnymi serwerowniami. Rzadko kto wskazuje na inne przejawy ekologicznego zaangażowania przedsiębiorstw — inwestycje w cyfrowe archiwa, zestawy wideokonferencyjne czy urządzenia biurowe, których produkcja i eksploatacja są jak najmniej szkodliwe dla środowiska.

Zobacz więcej

NIŻSZA EMISJA: Wideokonferencji raczej nie kojarzymy z ekologią, a przecież ograniczenie liczby wyjazdów służbowych to mniej szkodliwych substancji przedostających się do atmosfery — mówi Olgierd Madej, prezes Polycomu. [FOT. TP]

Cyfrowe biuro

Statystyczny urzędnik w Polsce drukuje co najmniej 20 kartek dziennie — wynika z ogłoszonego niedawno raportu Rhenus Logistics. Papierologia panuje również w biznesie. Wedle danych KPMG, krajowe firmy zużywają miesięcznie ponad 11 mln ryz papieru A4, czyli 650 kartek na osobę, a według szacunków PKPP Lewiatan co roku wystawia się u nas około 1,5 mld faktur.

Aby je wyprodukować, trzeba wyciąć 255 tys. drzew i zużyć trzy razy więcej wody, niż kupujemy rocznie w butelkach. Przy okazji do atmosfery przedostaje się 10 razy więcej dwutlenku węgla niż w przypadkuwystawienia rachunków w wersji elektronicznej. Problemem są także tonery, które jako odpady niepodlegające biodegradacji negatywnie oddziałują na środowisko naturalne. Cała nadzieja w systemach elektronicznego obiegu dokumentów (EOD), dzięki którym z biur znikają zakurzone półki z segregatorami.

— Biznes coraz lepiej rozumie, że do komunikacji wewnątrz firmy nie zawsze potrzeba papierowych okólników, broszur, ulotek, a wystarczy e-mail czy strona WWW. Działy personalne tradycyjne teczki kadrowe zamieniają na e-teczki. Teraz przedsiębiorstwa skupiają się na usprawnianiu z pomocą EOD działań zewnętrznych, takich jak marketing, pozyskiwanie, obsługa i utrzymanie klienta — uważa Michał Czeredys, prezes spółki Arcus.

Co równie ważne: z badania firmy CTS wynika, że pracownicy przedsiębiorstw, które posługują się dokumentami w wersji cyfrowej, w życiu codziennym chętniej sięgają po wirtualne wydania gazet, magazynów i książek.

Zasilanie pod kontrolą

Innym pomysłem na zielone IT są przemyślane inwestycje w aplikacje i urządzenia. Na szczęście ich producenci o ekologii myśląjuż na etapie projektowania rozwiązań. Weźmy spółkę Ricoh i jej laserowe drukarki, które wyróżniają się szybkim nagrzewaniem i niską temperaturą utrwalania wydruku, co znacznie skraca czas poboru energii i utrzymuje go na niskim poziomie. Na uwagę zasługują również funkcje sterowania zasilaniem. Dzięki trybowi uśpienia maszyna w określonym czasie od zakończenia pracy przełącza się automatycznie na minimalne zużycie prądu. Można też ustawić moment, w którym sprzęt sam się wyłączy, a następnie włączy.

Eliminuje to wybudzanie niektórych jego elementów raz po raz. Inną nowinką jest sensor, który samoczynnie wyłącza główne zasilanie, gdy natężenie naturalnego bądź sztucznego światła w pomieszczeniu spadnie poniżej pewnego poziomu. Technologie pozwalają także na mniejsze zużycie materiałów eksploatacyjnych, które dla środowiska neutralne bynajmniej nie są, zwłaszcza jeśli do ich produkcji wykorzystano komponenty mineralne i syntetyczne zamiast surowców odnawialnych.

— Drukowanie dokumentów kolorowych w trybie ECOnomy Color znacznie zmniejsza koszty. Funkcja ta dzieli dane na tekst, obrazy, rysunki i linie. Tekst drukowany jest w normalnym nasyceniu, ale nasycenie obrazu jest mniejsze o połowę, a rysunków i linii o 30 proc. — informuje Mariusz Śliwa, specjalista ds. produktu w Ricoh Polska. W troskę o środowisko wpisuje się również recykling zużytych urządzeń.

— Zamiast elementów metalowych do wytwarzania urządzeń używamy kompozytów z tworzyw sztucznych. Znaczna część materiałów, które wykorzystujemy, podlega recyklingowi — mówi Mariusz Śliwa. A jak się upewnić, że drukarki, projektory czy komputery, które chcemy kupić, spełniają wyśrubowane standardy green IT?

— Najlepiej zacząć od sprawdzenia wskaźników zużycia energii, deklaracji ECO i certyfikacji typu Energy Star, które otrzymał produkt. Dobrą rekomendacją są także nagrody i wyróżnienia branżowe przyznawane przez niezależne instytuty badawcze — podpowiada Maciej Kowalewski z Canon Polska.

Maszyna do teleportacji

Kolejną dziedziną, w której firmy mogą wykazać się troską o środowisko, są wdrożenia systemów wideokonferencyjnych. Najczęściej decydują się na nie firmy o rozproszonej strukturze i mające wielu pracowników zdalnych. Te rozwiązania są czymś w rodzaju maszyny do teleportacji. Dzięki nim przestaje mieć znaczenie to, że pracownik mieszka np. w Warszawie, a jego partnerzy biznesowi w Nowym Jorku, Moskwie czy Łodzi. W każdej chwili mogą się spotkać, a nawet pracować razem, ale bez wszystkich kosztów i problemów organizacyjnych związanych ze zgromadzeniem w jednym miejscu kilku, kilkudziesięciu czy nawet kilkuset osób.

— Do tej technologii nie trzeba przekonywać polskich korporacji. Inaczej jest z małymi i średnimi firmami. Często nie wiedzą, że pod pojęciem wideokonferencji czy telepresence kryją się nie tylko rozmowy, ale także systemy komunikacji i diagnozowania problemów w fabryce, telemedycyna i telerehabilitacja oraz wspólna praca nad plikami on-line — tłumaczy Olgierd Madej, prezes Polycomu.

Wideokonferencje mało komu kojarzą się z ekologią. Raczej z oszczędnościami na dietach, biletach, hotelach, paliwie i flocie samochodowej. Trzeba jednak pamiętać, że ograniczając liczbę wyjazdów służbowych, firma przyczynia się do zmniejszenia poziomu zanieczyszczeń, jakie trafiają do atmosfery. Tak — niczym Bruce Willis — też można ratować naszą planetę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu