W poniedziałkowym "PB" w artykule "Litwinom Orlen niepotrzebny" znalazła się pośrednio związana z tytułowym wątkem teza: "ulotny staje się projekt polsko-litewskiego mostu spinającego elektroenergetyczne systemy obu państw". Chciałbym odnieść się do tego projektu, nad którym mam przyjemność pracować w spółce celowej LitPol Link, której 50-procentowymi udziałowcami są PSE Operator oraz Lietuvos Energija.
Nie ma żadnych podstaw do kwestionowania zdeterminowania do zbudowania tego połączenia zarówno po stronie polskiej, jak i litewskiej. Tym bardziej że projekt ma priorytet nadany przez Unię Europejską. Udziałowcy zapewniają finansowanie, odbywają się zaawansowane przygotowania na etapie badania oddziaływania na środowisko i wytyczania trasy, przeanalizowano rozwiązania niezbędne do połączenia dwóch niesynchronicznych systemów, finalizowane są uzgodnienia modelu funkcjonowania rynku. Do dalszych analiz wybrano sześć wariantów trasy.
Linia połączy nas w bałtycki pierścień, abyśmy wszyscy mogli skorzystać z wolnego rynku elektroenergetycznego UE. W wyniku zamknięcia elektrowni jądrowej w Ignalinie, na Litwie, Łotwie i w Estonii wystąpił potencjalny deficyt energii. Republiki te wciąż połączone są liniami z Rosją i Białorusią, a poza pierwszym kablem podmorskim z Estonii do Finlandii, nie mają połączeń z systemem unijnym. Ich droga do Europy wiedzie kablami przez kraje skandynawskie lub linią napowietrzną przez Polskę.
Po stronie polskiej konieczna jest przebudowa stacji Ełk oraz budowa około 100 km dwutorowej linii prądu przemiennego 400 kV. Potrzebna jest także zdecydowana rozbudowa sieci w Polsce północno-wschodniej. Po stronie litewskiej zbudowana zostanie nowa stacja Alytus wraz ze wstawką konwertorową prądu stałego 2 x 500 MW oraz wybudowanych zostanie około 50 km linii. Do roku 2015 uruchomione zostanie połączenie z jednym modułem, umożliwiające przesył mocy 500 MW. Przewidywana zdolność docelowa to 1000 MW. Wykonawcy prac wyłaniani są zgodnie z procedurami zamówień publicznych odpowiednio w Polsce i na Litwie. Dodatkowo uwzględniane są zasady Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju czy innych instytucji, w zależności od źródeł finansowania.
JAROSŁAW NIEWIEROWICZ
prezes zarządu LitPol Link
OD AUTORA
Oby ten most wytrwał
Zdanie zacytowane przez Pana Prezesa było elementem generalnej tezy, że mimo członkostwa Polski i Litwy w Unii Europejskiej — obu państwom wciąż jakoś nie po drodze. Jeśli elektroenergetyczny most z Ełku do Alytusu (Olity) zostanie zbudowany, to stanie się jasnym promykiem na ciemnym niebie. Notabene jego założeniem pierwotnym była dwustronność przepływu prądu, związana z budową w Ignalinie nowej elektrowni atomowej, która miała być dziełem Litwy, Łotwy, Estonii i Polski.
Dzisiaj o wspólnej atomówce politycy czterech państw już nawet nie wspominają. W związku z tym funkcjonowanie mostu realnie ograniczy się do jednokierunkowego sprowadzania energii przez państwa bałtyckie z Polski czy z szerzej rozumianego systemu unijnego.
Jacek Zalewski