Nie warto przepłacać

opublikowano: 08-02-2012, 00:00

Jak zaplanować i wyposażyć serwerownię, żeby nie wydać zbyt dużo?

Budowa ekonomicznej, a zarazem spełniającej wyśrubowane wymagania serwerowni jest kosztowna. Dlatego wiele firm, zwłaszcza średniej wielkości, decyduje się na wynajęcie gotowego centrum danych od operatora. Rzeczywiście, może się to okazać tańsze i wygodniejsze. Co jednak radzić tym przedsiębiorstwom, które wolą zainwestować we własny obiekt? Według Dominika

Dziarczykowskiego, głównego inżyniera sprzedaży w Integrated Solutions, kluczem do sukcesu jest uwzględnienie wielu aspektów technicznych i pozatechnicznych, począwszy od wyboru miejsca, przez rozwiązania podnoszące bezpieczeństwo, aż po zapewnienie ciągłości funkcjonowania takiego ośrodka.

— Lokalizacja jest istotna nie tylko z powodu kosztów nieruchomości, ale także możliwości zapewnienia bezpieczeństwa fizycznego i uzyskania przyłączy do mediów. Dlatego np. nie można budować serwerowni w pobliżu terenów zalewowych lub na szlakach przelotów samolotów — ostrzega Dominik Dziarczykowski. Zaznacza, że serwerownia powinna mieć odpowiednio dużą powierzchnię. Jeśli ten warunek nie został spełniony, trzeba zapewnić miejsce na rozbudowę obiektu w miarę rosnących potrzeb przedsiębiorstwa. W przeciwnym razie za kilka miesięcy czy za rok może się okazać, że nie ma gdzie umieścić kolejnej maszyny.

Myśl do przodu

— Projektując serwerownię, trzeba oszacować obecne potrzeby firmy, ale też wyobrazić sobie, jak mogą one wzrosnąć w przyszłości. Te analizy muszą dotyczyć nie tylko budynków, ale też np. planów zatrudnienia czy spodziewanego wzrostuliczby przechowywanych i przetwarzanych danych — uświadamia Maciej Mączyński, wiceprezes Schneider Electric IT Business Poland. Sposobem na duże oszczędności jest — według menedżera — korzystanie z rozwiązań skalowalnych w zakresie zasilania, chłodzenia, wentylacji i infrastruktury.

— Proponuję systemy modułowe, pozwalające na szybką rozbudowę środowiska informatycznego zależnie od aktualnych potrzeb przedsiębiorstwa — wskazuje wiceprezes Mączyński. A Tomasz Jangas, starszy konsultant w Hitachi Data Systems, dodaje, że przy projektowaniu centrum danych należy zwracać uwagę nie tylko na koszty zakupu serwerów i systemów pamięci masowej, ale też ich eksploatacji.

— O ile jeszcze 10 lat temu zakup stanowił 40-50 proc. kosztów inwestycji, o tyle dziś może to być jedyne 25 proc. Pozostałe 75 proc. to koszty operacyjne, związane z chłodzeniem,klimatyzacją i zasilaniem serwerowni, a także z wynajmem powierzchni, obsługą oraz zarządzaniem i transferem danych — wylicza Tomasz Jangas.

Najdotkliwsze dla przedsiębiorstw jest zużycie prądu. Średni pobór mocy przez jeden serwer to 250 W, a w firmie takich maszyn może być od kilku do nawet kilku tysięcy, zależnie od wielkości przedsiębiorstwa, profilu jego działalności, planów rozwoju i stopnia zinformatyzowania. Dlatego wiele międzynarodowych koncernów lokuje serwerownie w krajach, w których energia jest tańsza i są niskie średnie temperatury powietrza, np. w Islandii czy Norwegii. A jak mniejsze instytucje mogą obniżyć rachunki za prąd?

— Sposobów na to jest wiele. Koncentrowanie wielu różnych aplikacji w jednej macierzy czy serwerze bladowym. Zastosowanie rozwiązań o wyższej gęstości mocy. Korzystanie z systemów klimatyzacji rzędowej — wymienia Maciej Mączyński. Natomiast Tomasz Jangas zaleca wymianę dysków FC na dyski SAS.

— Technologia SAS daje oszczędności w poborze prądu o 50-60 proc. Nie dość tego. Dyski w formacie 2,5 cala pozwalają, przy zachowaniu tych samych parametrów obsługi aplikacji, lepiej wykorzystać przestrzeń w serwerowni — z powodu rozmiaru więcej takich dysków mieści się na mniejszej powierzchni — tłumaczy przedstawiciel Hitachi Data Systems.

Warto też rozważyć zastąpienie wielu starych serwerów jednym nowym o dużej mocy obliczeniowej. Zwłaszcza że niektóre z tych urządzeń samoczynnie redukują pobór prądu, kiedy pracują mniej intensywnie. W przypadku większości firm wzmożone obciążenie komputerów przypada od poniedziałku do piątku w godz. 8-16. Wieczorami i w nocy, a także w weekendy i święta aż tyle energii nie potrzebują. Mniejszy pobór prądu przez serwery powoduje ograniczenie poboru energii przez urządzania klimatyzacyjne. A komputer emituje tyle ciepła, ile pobrał energii. I tyle samo jej zużywa, by ochłodzić powietrze.

Solidny partner

Stworzenie ekonomicznego centrum danych wymaga doświadczenia. Dlatego Maciej Mączyński radzi, by korzystać z usług firm z referencjami, które mogą poświadczyć, że stosują branżowe zalecenia dotyczące projektowania i budowy serwerowni.

— Uważajmy na firmy, które oferują znacząco lepsze warunki finansowe niż konkurencja. Cena nie może być jedynym czy głównym kryterium. Często projekt tani w realizacji jest bardzo drogi w codziennym użytkowaniu — ostrzega wiceprezes Schneider Electric IT Business Poland.

6,5 O tyle razy więcej danych niż w 2010 r. będą musiały przetworzyć serwerownie do 2015 r. — szacuje firma badawcza Gartner.

20 proc. Taką minimalną rezerwę powierzchni i mocy trzeba założyć, planując serwerownię, jeśli ma działać przez osiem lat, czyli przez dwie generacje serwerów, i być rozbudowywana (dane www.msportal.pl).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane