Niedoceniane przez rząd PPE

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 18-06-1999, 00:00

Niedoceniane przez rząd PPE

BEZ WYJŚCIA: Najważniejszą zmianą w ustawie o PPE, według Jarosława Buconia, dyrektora ds. ubezpieczeń grupowych w Cardif, będzie brak możliwości wycofania się pracodawcy z opłacania składek z programu emerytalnego. Chyba, że za zgodą pracowników. fot. M. Pstrągowska

Od 1 kwietnia można rejestrować w Urzędzie Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi pracownicze programy emerytalne związane z III filarem. Nadal jednak ustawa o PPE nie została znowelizowana. Projekt rządowy wciąż czeka na rozpatrzenie.

Tworzenie i funkcjonowanie PPE jest regulowane przede wszystkim ustawą o pracowniczych programach emerytalnych. Według rządowego projektu noweli, składkę podstawową w wysokości ustalonej w zakładowej umowie emerytalnej (maks. 7 proc.) zapłaci pracodawca, a nie pracownik, jak to jest teraz. Dzięki temu zyskuje pracownik, traci — budżet firmy.

W dobrym kierunku

— Ulga zusowska istniała już wcześniej, ale wówczas stanowiła ona 7 proc. przeciętnego wynagrodzenia w danym zakładzie pracy. Teraz natomiast dotyczy indywidualnego wynagrodzenia — uważa Anita Bogusz, dyrektor działu klienta strategicznego w Commercial Union.

Składka dodatkowa deklarowana jest przez pracownika. Może ona zostać zawieszona i zmniejszona, ale nie wycofana, co umożliwia obecna ustawa.

Przezroczyste programy

Ciekawe zmiany proponuje nowela ustawy w kwestii zakładowej umowy emerytalnej. W umowie muszą być zamieszczone wszystkie elementy kosztów. PPE muszą być przejrzyste i zapewniać bezpieczeństwo pracownikom na przykład poprzez ustalenie minimalnej stopy zwrotu. Niedotrzymanie tego warunku może spowodować rozwiązanie umowy pracodawcy z towarzystwem.

— Daje to większą swobodę pracodawcy w negocjacjach z firmami zarządzającymi programem emerytalnym. Pracodawca może bowiem zrezygnować z ich usług, a dotychczas nie było to dokładnie sprecyzowane — twierdzi Jarosław Bucoń, dyrektor ds. ubezpieczeń grupowych w Cardif.

Spóźniona nowela

Firmy wstrzymają się na razie z decyzją o zarejestrowaniu PPE. Zresztą prowadzenie prac nad nowelizacją ustawy o PPE w okresie jej vacatio legis wpływa destabilizująco na organizację programów. Według Piotra Godziny, dyrektora ds. produktów emerytalnych w Pioneer PPTFI, minusem PPE jest brak motywacji dla pracowników.

— PPE zawierają błędną filozofię, związaną z polityką fiskalną. Pracodawcom umożliwiają obniżenie kosztów pracy, a powinny przede wszystkim być nastawione na pracowników i ich oszczędzanie. Dobrym rozwiązaniem byłaby możliwość wyłączenia składki, do pewnego limitu, z podstawy opodatkowania pracownika. Wyłączenie miałoby niewielkie znaczenie, ale zachęcałoby do oszczędzania i realnie zabezpieczałoby pracowników. Odroczyłoby też płatność podatków, które zostałyby oddane przy opodatkowaniu świadczenia — uważa Piotr Godzina.

Dodaje równocześnie, że rząd traktuje III filar gorzej od innych.

— Dowodzi tego procedura legislacyjna. Bez III filaru reforma ma charakter niekompletny. Trzy filary to równoważne źródła dochodu. Nie ma natomiast minimalnej zachęty dla pracowników ze strony państwa do oszczędzania w III filarze — podkreśla dyrektor Piotr Godzina.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Niedoceniane przez rząd PPE