Niedźwiedzie bardziej agresywne

Roman Przasnyski
opublikowano: 2012-10-24 00:00

We wtorek tylko przez kilkanaście pierwszych minut handlu warszawskie indeksy były w stanie utrzymać się w okolicach poniedziałkowego zamknięcia. Wraz z pogarszającymi się nastrojami na głównych giełdach europejskich szybko poszły w dół. Byki starały się powstrzymywać przecenę, ale nic to nie dało. Po trzeciej, popołudniowej fali wyprzedaży indeks największych spółek znalazł się w okolicach 2315 pkt, tracąc 1,4 proc. Wyjście dołem z trwającej ponad miesiąc konsolidacji stało się faktem, choć warto jeszcze poczekać ze spisywaniem akcji na straty na potwierdzenie tego sygnału.

Sądząc jednak po dynamice zmian kursów największychspółek, spora część inwestorów postanowiła nie zwlekać ze sprzedażą papierów. Po południu akcje KGHM zniżkowały o ponad 4,5 proc. O ponad 2,5 proc. w dół szły papiery PKO BP. Na głównych giełdach europejskich, podobnie jak w Warszawie, wtorkowa sesja rozpoczęła się od symbolicznych zwyżek. Niedźwiedzie błyskawicznie doszły jednak do głosu. Nie pierwszy już raz w ostatnich tygodniach to właśnie Paryż i Frankfurt przewodziły spadkowiczom. CAC40 i DAX po południu zniżkowały po 2 proc. Do tego duetu dołączyły wskaźniki w Madrycie, Mediolanie i Atenach, a pod koniec dnia tę czołówkę zdystansował moskiewski RTS, spadając o niemal 3 proc.