Wszystko wskazuje na to, że nastroje inwestorów amerykańskich nieco się
poprawiły. Na razie na rynek nie napłynęły żadne wstrząsające doniesienia, zaś
jedyna informacja zapowiadana na dziś – marcowy indeks wskaźników
wyprzedzających Conference Board - powinna mieć wydźwięk neutralny. W pierwszych
minutach sesji Goldman znów tracił, ale skala zniżek nie jest już tak ogromna,
jak w piątek. Na początku poniedziałkowej sesji notowania spółki zniżkują o
ponad 2,2 proc. Zniżkuje również kurs Palma. Akcje spółki straciły zaraz po
dzwonku ponad 6 proc. Analityk Morgan Keegan obniżył w poniedziałek zalecenie
dla akcji spółki w nocie opublikowanej tuż przed otwarciem na Wall Street. Tavis
McCourt uważa, że Palm, o którym od dłuższego czasu mówiło się, że szuka
inwestora, nie dostał żadnych ofert. Według nieoficjalnych informacji
Bloomberga, inwestora dla spółki miał szukać Goldman Sachs. Linie lotnicze,
które dość zgodnie traciły w Europie, w USA zachowują się różnie. Tracą AMR oraz
US Airways. Warto obserwować notowania banków, bo na jutro zapowiedziano mowę
Baracka Obamy dot. reformy sektora bankowego. Na razie nie widać wielkich zmian,
poza Citigroup, który przed sesją poinformował o wyniku kwartalnym najlepszym od
2007 r.
Niejednoznaczny start Wall Street
Poniedziałkowe otwarcie handlu było lepsze, niż można by przypuszczać, sądząc po zachowaniu kontraktów.