Niemcy i PGNIG zmierzą się w sieci

Anna Bytniewska
opublikowano: 2008-11-05 00:00

Gaz System znalazł pięciu chętnych, którzy mogliby zapełnić gazociągi, łączące nas w przyszłości z zagranicą.

Gaz System znalazł pięciu chętnych, którzy mogliby zapełnić gazociągi, łączące nas w przyszłości z zagranicą.

Choć nie ma jeszcze międzynarodowych połączeń, to już są chętni, by je napełnić gazem. Chodzi o gazociągi, które mają połączyć systemy gazowe Polski i Niemiec (rejon Szczecina), Czech (rejon Cieszyna), Litwy (rejon Suwałk) i Danii (podmorski gazociąg Baltic Pipe). Gaz System, operator krajowego systemu przesyłu gazu, otrzymał pięć wstępnych ofert od zainteresowanych firm. Dwie z nich przysłały polskie podmioty. Nie jest zaskoczeniem, że oferty złożyli Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) oraz niemiecki dystrybutor gazu Verbundnetz Gaz, z którym PGNiG ma wieloletni kontrakt handlowy na dostawy błękitnego paliwa z Niemiec. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że deklaracje Gaz Systemowi złożył też E.ON Ruhrgas. Możliwe, że wśród pozostałych dwóch firm jest duński DONG.

Nowa era

Rurociągi międzysystemowe umożliwią import gazu do naszego kraju nie tylko z Rosji, ale także z innych kierunków. Uniezależnimy się więc od Gazpromu. To pierwsza ich zaleta. Ta druga to możliwość zagranicznej ekspansji, w której zwłaszcza może brylować PGNiG.

— Jesteśmy zainteresowani przesyłaniem gazu przez połączenia z Czechami, Danią i Litwą. To ostatnie ułatwiłoby nam gazyfikację północno-wschodniej Polski — mówi Joanna Zakrzewska, rzecznik PGNiG.

W procedurze badania rynku nie wziął udziału rosyjski Gazprom.

— Nie interesuje nas to — ucina Andrzej Jaśkowiak, dyrektor biura Gazprom Exportu w Polsce.

Giełdowa CP Energia przyjęła rolę obserwatora. Na razie.

— Biorąc pod uwagę nasze możliwości w zakresie obrotu gazem, zawsze znajdzie się dla nas miejsce w systemie przesyłu gazu — zapewnia Marcin Buczkowski, prezes CP Energii.

Podobnie zareagował powiązany z Gazpromem węgierski Emfesz.

— Nie braliśmy udziału w badaniu rynku przez Gaz System. Jeśli jednak połączenia gazowe Polski z zagranicą powstaną, chcielibyśmy z nich korzystać — informuje Jurij Chilkiewicz, wiceprezes Emfesz NG Polska.

Błędne koło

Bartimpex, należący do Aleksandra Gudzowatego, zapoznał się z formularzem otrzymanym od Gaz Systemu. I spasował.

— Nie byliśmy w stanie go wypełnić, ponieważ dziś nie wiemy, skąd i jakie ilości gazu mielibyśmy w przyszłości dostarczać połączeniami międzysystemowymi. Jak powstaną, to porozmawiamy — mówi Jan Antosik, wiceprezes Bartimpeksu.

Przy okazji Bartimpex zaproponował Gaz Systemowi wykorzystanie jego projektu budowy gazociągu Bernau — Szczecin, który miałby połączyć Polskę i Niemcy. Spółka ma już wykupione grunty pod jego realizację.

— Sprawa zatoczyła koło, bo poinformowano nas, że najpierw musimy wziąć udział w procedurze badania rynku — dodaje Jan Antosik.

Wygląda na to, że nie tylko Bartimpex miał problem z wypełnieniem deklaracji dla Gaz Systemu. Operator wystosuje prośbę o uzupełnienie formularzy już złożonych, bo były niekompletnie wypełnione.