Niemcy radzą Niemcom drukować pieniądze

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 17-11-2011, 00:00

Deutsche Bank apeluje do Europejskiego Banku Centralnego: idź na całość! Będzie hiperinflacja?

Europejski Bank Centralny (EBC) powinien zerwać z przestarzałym myśleniem i brać przykład z Amerykanów, czyli zacząć w końcu w masowej skali drukować pieniądze — twierdzi Deutsche Bank. W najnowszym raporcie, zatytułowanym „Punkt zwrotny — czas na EBC”, analitycy niemieckiego banku twierdzą, że tylko „zdecydowane działania EBC” mogą uratować strefę euro.

„Rok 2012 będzie albo datą zacieśnienia integracji Europy, albo początkiem jej rozpadu” — ostrzegają ekonomiści Deutsche Banku w raporcie.

W drukarni zbawienie…

Twórcy raportu twierdzą, że strefa euro doszła do ściany. Kryzys fiskalny dostał się już do Włoch, a teraz zaczyna docierać do Francji. Dlatego przyszedł czas na odważne działania EBC. Według Deutsche Banku, EBC powinien zakończyć obecny — tymczasowy i limitowany — program wykupu obligacji Grecji, Włoch i Hiszpanii.

„W zamian powinien ogłosić rozszerzony program wykupu rządowych obligacji, wart 200 mld EUR przez najbliższe 12 miesięcy. Brak limitu miałby lepszy wpływ na rynki finansowe, ale byłby politycznie trudny do wprowadzenia” — radzą analitycy banku.

Chcieliby też, żeby EBC skończył z tak zwaną sterylizacją pieniędzy pompowanych w gospodarkę. Obecnie EBC z jednej strony kupuje obligacje państwa, ale z drugiej — emituje inne papiery dłużne, żeby w efekcie ilość pieniądza krążącego w gospodarce się nie zmieniała. Kupno obligacji bez sterylizacji oznacza bowiem, że bank centralny zwyczajnie drukuje pieniądze, co grozi wzrostem inflacji. Według Deutsche Banku, obecna konserwatywna strategia EBC nie zdaje egzaminu.

„EBC powinien w sposób formalny zakończyć sterylizację” — przekonują w raporcie analitycy Deutsche Banku.

Zaznaczają jednak, że aby drukowanie pieniędzy rzeczywiście wyciągnęło strefę euro z kryzysu, konieczne jest spełnienie kilku wstępnych warunków. Włochy muszą wprowadzać program oszczędnościowy pod wodzą silnego rządu Mario Montiego, a na grudniowym szczycie unijnych przywódców zapaść muszą decyzje dotyczące zacieśnienia integracji fiskalnej w strefie euro. Trzeci warunek — Bundesbank musi przestać opierać się drukowaniu pieniędzy przez EBC.

„Konieczne jest przynajmniej ciche przyzwolenie ze strony niemieckiego banku centralnego” — twierdzi Deutsche Bank. To bowiem niemieccy bankierzy centralni są głównym przeciwnikiem dodruku euro.

— Europejski zakaz finansowania krajów przez prasy drukarskie to lekcja wyciągnięta z hiperinflacji po drugiej wojnie światowej. To też jedno z największych osiągnięć w historii bankowości centralnej i Niemiec — stwierdził niedawno Jens Weldmann, prezes Bundesbanku i członek rady EBC.

…albo kłopoty

Podobnego zdania jest wielu ekonomistów w Europie.

Według nich, dodruk pieniądza przez EBC musiałby się skończyć wybuchem inflacji.

— Niesterylizowane skupowanie obligacji pomogłoby rozwiązać kryzys zadłużenia, ale wpędziłoby gospodarkę w nowy kryzys — wysokiej inflacji. Jedyną metodą rozwiązania problemu jest zaciskanie pasa, czyli wprowadzanie bolesnych reform. Czas życia na kredyt się skończył — mówi Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Dlaczego zatem Deutsche Bank namawiać EBC do tak niebezpiecznego kroku? Być może jest przekonany, że dodruk pieniądza w proponowanej skali nie zagraża jego stabilności (w raporcie nie przedstawiono skutków proponowanych działań dla inflacji). Część analityków twierdzi jednak, że dla niemieckiego giganta problemy płynnościowe krajów są większym problemem niż wybuch inflacji. Według wyliczeń JP Morgan, aktywa Deutsche Banku to około 2 bln EUR, czyli 84 proc. niemieckiego PKB.

— W razie potrzeby żaden kraj nie mógłby uratować tak dużego banku. Gdybym był prezesem takiej instytucji, starałbym się przekonać szefa EBC, że Europę może uratować tylko drukowanie pieniędzy. Przekonywałbym go, że może to skutkować hiperinflacją, ale nie musi. A przynajmniej kilka lat możemy poudawać, że wszystko jest w porządku — twierdzi jeden z analityków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu