Niemcy wycofali się z Indii, do gry wchodzą Polacy

opublikowano: 10-05-2013, 00:00

Ecotech stara się o prestiżowy projekt ekologiczny w Bhopalu, wspiera go polska dyplomacja. Spółka z NewConnect walczy też m.in. w Armenii i Chinach.

Katastrofa w indyjskim Bhopalu była tragiczniejsza w skutkach niż Czarnobyl. Po wycieku trującego gazu z fabryki pestycydów firmy Union Carbide w 1984 r. zmarło 15 tys. osób, a 560 tys. zostało poszkodowanych (sama firma podała, że zmarło 3,8 tys. osób, 40 tys. jest całkowicie niezdolnych do pracy). Dotychczas nie udało się usunąć 340 ton toksycznych odpadów. Chce to zrobić notowany na NewConnect Ecotech Polska.

Fot. wikipedia
Fot. wikipedia
None
None

— Od roku staramy się zdobyć ten kontrakt, bo to bardzo prestiżowy projekt rekultywacji terenu. Na razie boksujemy się z urzędnikami w Indiach. Ze względu na skalę projektu jest on bardzo polityczny — mówi Dominik Wojewódka, prezes Ecotech Polska.

Przyznaje, że ciężko przebić się polskiej firmie, bo nikt nie wierzy, że może mieć lepsze technologie niż koncerny z USA, Niemiec czy Francji. Jak podaje „The Times of India”, niemiecka spółka GIZ IS wycofała się we wrześniu 2012 r. Chciała wywieźć toksyczne odpady do Niemiec i zutylizować je w spalarni. Na pomysł nie zgodzili się rodacy. Ecotech chce zutylizować odpady na miejscu.

Cały artykuł w piątkowym Pulsie Biznesu lub tutaj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk, MD

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane