NIERUCHOMOŚCI: AGENCJE RAZEM

Krzysztof Maciejewski
opublikowano: 14-06-1999, 00:00

Polanowscy i Bracia Strzelczyk mogą niebawem skonsolidować branżę

Kilka największych agencji obrotu nieruchomościami zamierza połączyć siły. Wśród kandydatów na lidera nowej grupy nieoficjalnie wymienia się m.in. agencję Polanowscy i Braci Strzelczyk.

Konsolidacja ma być odpowiedzią na rosnącą aktywność zagranicznej konkurencji. W marcu doszło do połączenia działających także w Polsce spółek pośredniczących w obrocie nieruchomościami — Jones Lang Wootton i LaSalle Partners. Od kilku lat współpracują dwaj inni potentaci: agencje Henry Butcher i Gerald Eve International. Niedługo rozpocznie się budowa nowej sieci kompleksów handlowych — pod projektem podpisały się wspólnie takie firmy, jak Lehman Brothers, Bouygues i Jones Lang LaSalle. Coraz głośniej mówi się o kolejnych fuzjach zagranicznych pośredników. Tymczasem większość polskich agencji to firmy małe i średnie. W największych agencjach — w tym Polanowscy i Bracia Strzelczyk — na razie nikt nie chce wypowiadać się na temat ewentualnej fuzji.

Małe też sprawne

Wbrew pozorom, wejście na polski rynek wielkich zachodnich pośredników nie oznacza wcale wyroku na krajowe firmy.

— Na warszawskim rynku działa dziś ponad 350 pośredników. Ich liczba z pewnością się zmniejszy, jednak w niektórych segmentach rynku małe firmy są sprawniejsze. Profesjonalnie prowadzone biura, zatrudniające kilku prawników, na pewno dadzą sobie radę — twierdzi Artur Pietraszewski, dyrektor działu rynku pierwotnego w agencji Unikat.

Coraz więcej biurowców

Specjaliści zgodnie przyznają, że rynek nieruchomości jest coraz trudniejszy, chociaż reaguje na zmiany z dużym opóźnieniem. Część analityków uważa, że zrobiło się już na nim za ciasno, co ich zdaniem jest szczególnie widoczne w Warszawie.

— Coraz rzadziej się zdarza, żeby powierzchnie biurowe wynajmowane były jeszcze przed zakończeniem budowy biurowca. Stopniowo rynek ulega więc nasyceniu. Przewaga podaży nad popytem powoduje, że udział pustostanów w nowoczesnych obiektach biurowych położonych w centrum Warszawy przekracza 3 proc. — zauważa Agata Cieplińska, analityk rynku nieruchomości z Jones Lang LaSalle.

Stopniowo spadają ceny wynajmu biur. Kilka lat temu za metr kwadratowy płacono w Warszawie równowartość 40 USD, czyli tyle, co na Manhattanie. Dziś cena spadła do 20-30 USD.

JUŻ EUROPA: Zdaniem Artura Pietraszewskiego, dyrektora działu rynku pierwotnego w agencji Unikat, warszawski rynek biurowców w niczym nie odbiega od zachodnich standardów. fot. Grzegorz Kawecki

CO ZA ATRAKCJA: Pod względem ceny najmu powierzchni biurowych Warszawa jest dziś najbardziej atrakcyjną z europejskich stolic — ocenia Agata Cieplińska z Jones Lang LaSalle. fot. Małgorzata Pstrągowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Maciejewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / NIERUCHOMOŚCI: AGENCJE RAZEM