Leasing nieruchomości potrzebuje stabilności gospodarczej i fiskalnej. Dlatego na razie rozwija się słabo, ale perspektywy ma doskonałe.
Wielu szefów firm leasingowych widzi dużą przyszłość dla rynku leasingu nieruchomości.
— Jestem święcie przekonany, że w najbliższych latach nabierze on tak dużego znaczenia, jakie ma obecnie w Unii Europejskiej — mówi Arkadiusz Etryk, do niedawna prezes Raiffeisen Leasing.
Rosnące grono
Jednak obecnie specjalizuje się w nim tylko siedem firm na ponad 35 firm zrzeszonych w Związku Przedsiębiorstw Leasingowych.
— Ten rynek jeszcze nie jest wypromowany. Operują na nim tylko nieliczne firmy, podpisują po 2-3 umowy w ciągu roku. Jednak sądzimy, że podobnie jak w innych krajach Unii Europejskiej znaczenie leasingu nieruchomości będzie rosło — mówi Witold Dróżdż, rzecznik ZPL.
Podkreśla jednocześnie, że średnio w krajach Unii Europejskiej wartość leasingu nieruchomości stanowi około 20 proc. całego portfela leasingowego, a we Włoszech, gdzie są zachęty podatkowe, nawet 40 proc.
Nowe możliwości
W Polsce w pierwszym kwartale tego roku rynek leasingu nieruchomości rozwijał się najsłabiej. Generalnie w liczbach wygląda na rynek, który dopiero zaczyna raczkować.
Tylko trzy firmy podpisały umowy na ogólną kwotę zaledwie 12,2 mln zł, podczas gdy w ubiegłym roku wartość umów przekroczyła 625 mln zł.
— Ale takie umowy przygotowuje się dłużej, z większym wyprzedzeniem — znajduje dla rynkowej mizerii wytłumaczenie Mieczysław Groszek, prezes BRE Lea-sing.
W przeciwieństwie do wielu firm z sektora, kierowana przez niego spółka bez wielkiego optymizmu patrzy w tym roku na rynek leasingu nieruchomości.
— Leasing nieruchomości może się dobrze rozwijać tylko i wyłącznie w możliwie stabilnych warunkach gospodarczych i fiskalnych. Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej może wpłynąć pozytywnie na ten biznes, ale dopiero w dłuższej perspektywie. Teraz jeszcze jest obarczony dosyć dużym ryzykiem, ale i za wcześnie jest prognozować, kiedy to ryzyko osłabnie na tyle, by spółki leasingowe otrzymały konieczny impuls — ocenia Mieczysław Groszek.
BRE Leasing z zaangażowaniem wysokości 1 mld zł jest na piątym miejscu w leasingu nieruchomości. W tym roku oczekuje, że podpisze cztery takie umowy. Na razie obejmują one hotele i biurowce. Spółka nie wyklucza, że w przyszłości obejmie leasingiem obiekty infrastrukturalne, centra logistyczne i stacje benzynowe.
Także dla małych
— Do tej pory firmy leasingowe współpracowały prawie wyłącznie z wielkimi korporacjami. Podpisywały umowy na leasing hoteli, centrów handlowych i hipermarketów, a także biurowców. Zainteresowanie koncentrowało się na transakcjach powyżej 10 mln zł. Sądzę, że obecnie firmy będą coraz częściej interesowały się mniejszymi klientami i transakcjami wahającymi się w przedziale 1-10 mln zł — mówi Witold Dróżdż.
Podkreśla, że o tę formę finansowania inwestycji może wystąpić niemal każda firma, bowiem w leasing można wziąć także małe nieruchomości na siedziby, a nawet budynki produkcyjne, np. warsztaty czy fabryki.