Nieudane e-państwo sfinansuje światłowód

opublikowano: 26-02-2018, 22:00

Z blisko 1 mld EUR funduszy UE na e-administrację Polska może nie wydać nawet połowy. Niewykorzystane pieniądze zostaną przesunięte na infrastrukturę szerokopasmową lub przepadną

W styczniu pisaliśmy o zbyt wolnym wydawaniu funduszy z drugiej osi Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa (POPC), przeznaczonych na poprawę dostępności i jakość e-usług publicznych. To prawie 1 mld EUR. Według stanu na początek roku Centrum Projektów Polska Cyfrowa (CPPC), odpowiedzialne za zarządzanie pieniędzmi z POPC, oceniło 115 wniosków z łączną kwotą wydatków kwalifikowanych wynoszącą 4,65 mld zł. Pozytywnie zweryfikowano 48 projektów, dla których dofinansowanie wyniesie w sumie 2,18 mld zł. Do tej pory wydano niecałe 200 mln zł.

Houston, mamy problem

Wanda Buk, szefowa CPPC, mówi wprost, że nie wydamy pieniędzy planowanych na cyfryzację.

— Szacuję, że realnie jesteśmy w stanie wydać na drugą oś priorytetową około 1,5 mld zł — mówi Wanda Buk. Pierwotnie planowany budżet na Program Operacyjny Polska Cyfrowa będzie musiał być zmodyfikowany, a pieniądze na e-administrację mogą zostać przesunięte na pierwszą oś, czyli infrastrukturę szerokopasmową.

— Podjęliśmy rozmowy z Komisją Europejską, która jest świadoma sytuacji w naszej e-administracji. Pieniądze te będą przesuwane do pierwszej osi. Chcemy finansować e-administrację, ale po prostu mamy świadomość, że w tej perspektywie tych pieniędzy nie damy rady wykorzystać. To bolesne, ale prawdziwe — mówiła Wanda Buk na ubiegłotygodniowej konferencji Państwo 2.0.

Przypomina, że projekty mogą trwać maksymalnie trzy lata. — Projekty, które są w trzecim roku realizacji, czyli w przeddzień zakończenia, będą musiały zaraz oddawać dofinansowanie. Oznacza to, że albo będą dalej prowadzone z budżetu państwa, albo umowy będą rozwiązywane i pojawią się roszczenia. To problem, z którym już dziś się borykamy, ponieważ widzimy, jak duże opóźnienia są generowane w tych projektach — mówi szefowa CPPC.

W pierwszej osi POPC, gdzie beneficjentami są operatorzy telekomunikacyjni, też są problemy, ale pieniądze są wydawane. Przesunięcie pieniędzy z cyfryzacji na infrastrukturęszerokopasmową może być szansą na ich ocalenie.

— Dla nas jako instytucji finansującej jest to bardzo ważne, dla KE także. Oczywiście oprócz krzywej wydatkowania ważne jest, na co i jak te pieniądze wydajemy. To, żeby je wydać, też jest jednak istotne, gdyż albo je wydamy, albo oddamy — mówi Wanda Buk.

W czerwcu 2017 r. operatorzy telekomunikacyjni podpisali umowy na 1,9 mld zł dofinansowania na budowę sieci szerokopasmowych, a sami dołożą ok. 1,7 mld zł. W ramach projektów ma powstać 64 tys. km infrastruktury, głównie światłowodowej. Fakt, że na cyfryzację trafi mniej pieniędzy, niż planowano, oznacza mniej pracy dla firm informatycznych. Beneficjenci programu, czyli głównie duże instytucje państwowe, nie będą zamawiać usług IT.

Praprzyczyna kłopotów

Proces ubiegania się o dofinansowanie to ścieżka zdrowia. Każdy projekt jest oceniany przez pięciu ekspertów i komitet ds. cyfryzacji. Ponieważ przez sito procedur przechodziło stosunkowo niewiele wniosków, z pomocą korzystającym z drugiej osi programu przyszło Ministerstwo Cyfryzacji, które w październiku uruchomiło Centrum Kompetencyjne POPC Wsparcie. Instytucje publiczne mogą w nim otrzymać pomoc w pozyskiwaniu pieniędzy, realizacji, rozliczaniu projektów IT oraz digitalizacji zasobów nauki i kultury.

Cele projektu to m.in. zwiększenie efektywności pozyskiwania funduszy i skrócenie procesu przygotowania dokumentów o dofinansowanie. Jednak to nie sam proces składania i oceny wniosków jest głównym hamulcowym w dużych projektach informatycznych realizowanych przez państwo z finansowaniem z funduszy unijnych.

— Według mnie najbardziej problematyczny jest system zamówień publicznych. To nie musi tak wyglądać jak obecnie i Ministerstwo Rozwoju, które pracuje nad Prawem zamówień publicznych, powinno mieć tego świadomość. Wydaje się, że gdy zobaczymy nadużycie i opiszemy w prawie, to je wyeliminujemy, a to nieprawda. Po prostu generujemy kolejną patologię. Skutkiem jest maksymalne wydłużenie procesu — mówi Wanda Buk.

Jej zdaniem kolejnym problemem jest poziom zarobków specjalistów IT w administracji publicznej.

— Bardzo mnie zastanawia, dlaczego, mimo że mamy pieniądze, przywiązujemy się do widełek i nie ma woli politycznej, żeby inwestować w ludzi — mówi szefowa POPC.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Nieudane e-państwo sfinansuje światłowód