Rząd będzie korzystał z opinii zewnętrznych ekspertów, którzy na razie zgodni są tylko w jednym: likwidacji wszelkich ulg.
Ekipa Kazimierza Marcinkiewicza wysyła kolejne sygnały w kierunku środowisk gospodarczych. Tym razem premier poprosił o pomoc niezależne instytuty ekonomiczne, które mają opiniować budżet i niektóre ważne dla gospodarki ustawy. Do konsultacji zaproszono Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR), Centrum im. Adama Smitha, Instytut Sobieskiego, NOBE oraz Instytut Rozwoju Rynku przy Szkole Głównej Handlowej. W grupie tej zabrakło Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych, którego konsultant, Rafał Antczak, współtworzył program gospodarczy Platformy Obywatelskiej.
— Zaprosiłem te instytuty do opiniowania budżetu państwa przed przyjęciem go przez rząd — podkreśla premier.
Czy powyższe forum nie będzie więc tylko listkiem figowym dla rządowych zamierzeń?
— W takiej inicjatywie nie ma nic nadzwyczajnego. Jest to element kultury politycznej i czytelny sygnał, że rząd zamierza wziąć pod uwagę oceny ekspertów spoza świata polityki — podkreśla Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.
Gra jest warta świeczki, bo zaproszone instytuty będą stawały do przetargów na zlecenia rządowych ekspertyz i analiz.
— W tym kontekście premier Marcinkiewicz dał do zrozumienia, że nie ma powodu, dla którego miałoby istnieć Rządowe Centrum Studiów Strategicznych — mówi Andrzej Sadowski.
Zdaniem Bogdana Wyżnikiewicza, prezesa IBnGR, wszystkie zaproszone instytucje — jako niezależne — będą patrzyły rządowi na ręce.
— Takie podejście uwiarygodni politykę gospodarczą tej ekipy — mówi Bogdan Wyżnikiewicz.
W czasie wczorajszego pierwszego spotkania eksperci byli zgodni tylko w jednej kwestii. Wszyscy potępili pomysły ulg zarówno w CIT dla nowo zatrudnionych, jak i wszelkich ulg proinwestycyjnych. Jaka będzie reakcja rządu? Trzeba uzbroić się w cierpliwość.
— Obecnie trwają prace nad autopoprawką do projektu budżetu na 2006 r. Kolejne spotkanie z przedstawicielami instytutów odbędzie się wówczas, gdy rząd będzie miał przygotowaną autopoprawkę — zapowiada Kazimierz Marcinkiewicz.