Podobnie było rano na dalekowschodnich parkietach, gdzie sporą nerwowość wprowadził na rynek raport Moody’s o niedoszacowaniu zaangażowania chińskich banków w kredyty dla samorządów lokalnych, o bagatela... 540 mld USD. Agencja ostrzegła, że grozi to obniżeniem perspektywy ratingowej dla sektora i wzrost ryzyka ogromnych strat. Handlujący akcjami żyją też w cieniu obaw związanych z prawdopodobną kolejną podwyżką stóp procentowych w Państwie Środka
Zachowawcza postawa inwestorów obserwowana jest też na Starym Kontynencie. Inwestorzy dyskontują również rozczarowujące dane z gospodarek krajów Eurolandu. Zdecydowanie mocniej niż oczekiwano spadła w maju sprzedaż detaliczna w strefie euro, co wskazuje na silne ograniczenie konsumpcji, która ma przecież ogromny udział w PKB. Niepokoić też mogą odczyty wskaźników koniunktury w sektorze usług, które nie zdołały sprostać oczekiwaniom specjalistów.
Spadające notowania surowców negatywnie przekładają się na wyceny koncernów wydobywczych i energetycznych.
Silna przecena dotknęła walory CSM, które momentami zniżkowały o ponad 9 proc. Tym samym największy na świecie producent składników piekarskich kontynuuje wczorajszą przecenę wywołaną informacją o dużym spadku wyników finansowych w pierwszym półroczu.
Powodów do zadowolenia nie mają również udziałowcy Aixtron, jednego z większych wytwórców urządzeń do produkcji niskoemisyjnych ekranów diodowych. Analitycy HSBC obniżyli mu cenę docelową z 38 do 33 EUR na akcję.
W dosyć wąskim zakresie zmienia się też wycena kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd, co sugeruje że otwarcie handlu na rynku kasowym Wall Street może mieć niejednoznaczny charakter. Szczególnie, że gracze w USA dopiero dzisiaj powracają do gry po wczorajszym święcie narodowym.
Istotne dla przebiegu sesji za oceanem będą również dane makro. Dzisiaj
poznamy m.in. zmianę majowych zamówień w amerykańskim przemyśle. Średnia prognoz
analityków zakłada symboliczny wzrost rzędu 0,1 proc. wobec 1,2-proc. spadku
miesiąc wcześniej.