NIK chwali nadzór nad finansami

PN
opublikowano: 2012-05-23 00:00

Mimo światowego kryzysu Polska potrafi skutecznie zadbać o bezpieczeństwo systemu finansowego — ocenili kontrolerzy.

Od lipca do grudnia 2011 r. inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli (NIK) przyglądali się działaniom podejmowanym przez trzy instytucje stojące na straży polskiego sektora finansowego — Komisję Nadzoru Finansowego (KNF), Narodowy Bank Polski (NBP) i Ministerstwo Finansów. Zdaniem NIK, spisały się bardzo dobrze.

„Kontrolowane instytucje podejmowały adekwatne do zidentyfikowanych zagrożeń działania w celu zapewnienia stabilności i bezpieczeństwa polskiego sektora finansowego. Nadzór sprawowany nad rynkiem finansowym był skuteczny — czytamy w raporcie pokontrolnym „Działania instytucji państwowych na rzecz bezpieczeństwa sektora finansowego”.

Około 70 proc. aktywów rynku finansowego stanowią banki. Dlatego, jak podkreślają kontrolerzy NIK, dla stabilności polskiego systemu finansowego ich prawidłowe funkcjonowanie ma znaczenie kluczowe.

„Pomimo że zapoczątkowany w 2008 r. globalny kryzys na międzynarodowych rynkach finansowych nie spowodował zdestabilizowania sytuacji krajowego sektora bankowego, ujawnił jednak potencjalne ryzyka dla jego funkcjonowania” — czytamy w raporcie NIK. Izba chwali działania KNF, na czele której do października 2011 r. stał Stanisław Kluza, zastąpionypóźniej przez Andrzeja Jakubiaka. Kontrolerzy zwrócili uwagę m.in. na to, że dzięki działaniom komisji udało się zatrzymać w sektorze bankowym 90 proc. zysku netto za 2008 r. i 52 proc. za 2009 r.

„Zatrzymane zyski przeznaczone zostały na podwyższenie kapitałów własnych banków, co przyczyniło się do utrzymania na odpowiednim poziomie pozycji kapitałowej polskich banków w latach następnych” — czytamy w raporcie.

NIK pozytywnie oceniła też działania podejmowane przez NBP, kierowany przez Marka Belkę.

„Narodowy Bank Polski na bieżąco analizował zagrożenia dla polskiego systemu finansowego i szczególną uwagę zwracał na zapewnienie płynności sektora bankowego” — podsumowała izba.

Kontrolerzy podkreślają wysoką jakość raportów przygotowywanych przez NBP, które „w sposób rzetelny i kompleksowy analizowały możliwe ryzyka dla stabilności krajowego systemu finansowego”. Zdaniem NIK, NBP szybko i skutecznie potrafił też wykorzystać posiadane narzędzia.

„W przypadkach wykrycia niepokojących informacji i sytuacji na rynku bankowym była uruchamiana procedura szczegółowegomonitoringu. Objęto nią dwa banki narażone na ryzyko utraty płynności ze względu na deprecjację złotego” — wskazali inspektorzy izby.

Wysoko ocenione zostały także działania Ministerstwa Finansów, kierowanego przez Jacka Rostowskiego, dotyczące m.in. przygotowania projektów ustaw usprawniających i rozszerzających możliwości udzielenia wsparcia z pieniędzy budżetowych instytucjom finansowym w sytuacji zagrożenia ich wypłacalności. Kontrolerzy zwrócili też uwagę na bardzo dobrą współpracę KNF, NBP i resortu finansów przy opiniowaniu projektów regulacji unijnych.

Wprawdzie inspektorzy podczas kontroli stwierdzili też pewne uchybienia, ale „nie wpłynęły [one — red.] negatywnie na stabilność i bezpieczeństwo polskiego systemu finansowego”. Chodzi m.in. o zbyt długie rozpatrywanie przez KNF wniosków banków i udzielanie odpowiedzi na pytania dotyczące interpretacji przepisów prawa bądź regulacji nadzorczej. Z 41 zbadanych przez kontrolerów pism banków na 29 odpowiedzi udzielono w terminie powyżej 30 dni, a ośmiu rekordzistów czekało nawet powyżej 90 dni.

NIK zwróciła też uwagę na niewypełnianie wymogu przeprowadzenia przynajmniej raz w roku badania i oceny wszystkich banków (BION). Wśród wniosków pokontrolnych zaleca m.in., aby Ministerstwo Finansów i NBP kontynuowały prace „w celu rozwoju rynku instrumentów finansowych umożliwiających bankom pozyskanie finansowania długoterminowego na rynku krajowym”.