NIK: Szlaki transportowe zaczynają omijać Polskę

Polska Agencja Prasowa SA
08-12-2005, 16:19

Polska staje się korkiem komunikacyjnym Europy; szlaki transportowe, nowo budowane autostrady i drogi szybkiego ruchu zaczynają omijać nasz kraj - poinformował prezes Najwyższej Izby Kontroli Mirosław Sekuła w czwartek na konferencji prasowej.

Polska staje się korkiem komunikacyjnym Europy; szlaki transportowe, nowo budowane autostrady i drogi szybkiego ruchu zaczynają omijać nasz kraj - poinformował prezes Najwyższej Izby Kontroli Mirosław Sekuła w czwartek na konferencji prasowej.

Przedstawiciele NIK zaprezentowali informację o wynikach kontroli funkcjonowania transportu drogowego i kolejowego w latach 1990-2004. Informacja powstała na podstawie 45 kontroli przeprowadzonych przez NIK w tych latach.

Spośród linii kolejowych tylko 5 proc. spełnia standardy europejskie, a spośród dróg krajowych 8 proc. Stosunkowo bezpieczny transport kolejowy został wyparty przez transport samochodowy. Nastąpiło znaczne pogorszenie bezpieczeństwa komunikacyjnego, wzrost uciążliwości ekologicznej oraz zniechęcenie inwestorów - powiedział Sekuła.

"Większość krajów Unii Europejskiej przeznacza od 0,5 do 1,5 proc. PKB na utrzymanie i modernizacje dróg. My, z ogromnymi zapóźnieniami, przeznaczamy tylko 0,3 PKB" - powiedział prezes NIK.

Na koniec 2004 roku udział autostrad o łącznej długości 552 km w ogólnej długości dróg publicznych o twardej nawierzchni stanowił 0,21 proc., czyli 10 razy mniej niż w krajach Unii Europejskiej. Jeszcze niższy był udział dróg ekspresowych - wynosił 0,1 proc.

Z krytyczną oceną NIK stanu polskich dróg zgadza się rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Andrzej Maciejewski. Jego zdaniem, w polityce transportowej brakuje konsekwencji w realizacji planów. "Generalna Dyrekcja realizuje co cztery lata inny plan budowy dróg" - powiedział dziennikarzom.

"Drogi nie są lewicowe ani prawicowe, tylko z betonu bądź asfaltu" - powiedział Maciejewski.

Jak poinformowali przedstawiciele NIK, niebawem ma skończyć się kontrola działalności koncesjonariuszy autostrad A2 i A4. Jak powiedział Krzysztof Wierzejski z NIK, "przynajmniej w przypadku A4 są realne przesłanki do wypowiedzenia umowy koncesyjnej".

Andrzej Witkowski z NIK wyjaśnił, że koncesjonariusz A4 nie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Jako przykład podał brak środków na dostosowanie autostrady do standardów, jakie taka droga powinna spełniać. Chodzi tu o poszerzenie jezdni, bezkolizyjne obejście niektórych miejsc, budowę punktów poboru opłat, stacji benzynowych, moteli itd.

Zdaniem zarządu spółki Stalexport Autostrada Małopolska (koncesjonariusza), nie ma przesłanek do wypowiedzenia umowy koncesyjnej.

"Zawarty z Ministerstwem Infrastruktury Aneks nr 5 do umowy koncesyjnej, który wszedł w życie 17 października br., pozwoli na zawarcie w ciągu najbliższych paru tygodni umowy kredytowej w wysokości 350 mln zł i realizację pełnego zakresu robót budowlanych, realizowanego dotychczas w ograniczonym zakresie wyłącznie ze środków z tytułu poboru opłat" - poinformowała PAP Alicja Rajtar ze Stalexportu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / NIK: Szlaki transportowe zaczynają omijać Polskę