NIK zarzuca PKP niegospodarność

Cezary Pytlos
30-04-2001, 00:00

NIK zarzuca PKP niegospodarność

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport dotyczący stanu finansowania kolei. Zarzuca w nim PKP niegospodarność oraz nierzetelność przy zawieraniu umów, brak ściągalności własnych należności, a byłemu zarządowi kolei działania o charakterze korupcjogennym. Zdaniem Janusza Wojciechowskiego, prezesa NIK, przyczyną patologii są przede wszystkim jednoosobowe decyzje szefów PKP o wydawaniu wielkich pieniędzy.

— Minister transportu powinien lepiej nadzorować te działania — dodaje Janusz Wojciechowski.

Wyjaśnia, że nie chodzi o tworzenie kolejnych programów naprawy kolei, lecz o dogłębną kontrolę i korygowanie błędów w zarządzaniu przedsiębiorstwem.

Prezes NIK zapowiedział, że skieruje do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez osiem osób z byłego zarządu PKP i ze spółek stowarzyszonych.

Z zarzutami NIK dotyczącymi braku nadzoru nie zgadza się Jerzy Widzyk, minister transportu, który w piśmie do Janusza Wojciechowskiego informuje, że wykorzystał wszystkie środki nadzoru przewidziane przepisami ustawy o przedsiębiorstwie państwowym Polskie Koleje Państwowe.

Z wynikami kontroli zgadza się zarząd PKP.

— Weksle wystawione przez dwóch członków byłego zarządu PKP zagrażają finansowo spółce i realizacji reformy kolei. Dziewięć weksli, które te osoby podpisały tuż przed odwołaniem, do dzisiaj nie są zabezpieczone. W każdej chwili mogą zostać uruchomione i narazić nas na straty 90 mln EUR (315 mln zł) — mówi Krzysztof Celiński, prezes PKP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Pytlos

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / NIK zarzuca PKP niegospodarność