Niskie stopy duszą ubezpieczycieli

Zyski z obligacji nie uratują już wyników ubezpieczycieli. Dlatego większość firm na gwałt szuka inwestycyjnej alternatywy

Ubiegły rok, fatalny dla ubezpieczycieli na poziomie technicznym, dla wielu był znakomity pod względem wyników z działalności inwestycyjnej. Niektóre towarzystwa, mimo szarpiącej rynkiem wojny cenowej, zanotowały najwyższe zyski w historii.

Adam Upszolewicz, prezes Aviva Polska
Zobacz więcej

Adam Upszolewicz, prezes Aviva Polska Marek Wiśniewski

Aviva Polska zarobiła na czysto prawie 650 mln zł, Warta pochwaliła się ponad 300 mln zł zysku, Uniqa chlubiła się rekordem życiowym (25 mln zł). Nawet grupa Allianz Polska, w której po długiej restrukturyzacji doszło do kadrowego trzęsienia ziemi, poprawiła zysk o 25 proc., do 219 mln zł.

Uderzenie stopami

2014 r. może być jednak ostatnim, w którym ubezpieczyciele mogli tak dobrze zarobić. Nadciągają chude lata. Polskie towarzystwa zmierzą się z problemem, z którym od kilku lat borykają się ubezpieczyciele w Europie Zachodniej: niskie stopy procentowe. Jeśli utrzymają się przez dłuższy czas, zyski całej branży mocno stopnieją. Większość profitów nie pochodzi z działalności ubezpieczeniowej, ale z inwestycyjnej.

W 2014 r. cała branża w Polsce zarobiła 6,7 mld zł, z czego aż 5,2 mld zł pochodziło z inwestycji. Ubezpieczyciele kochają obligacje i połowa ich aktywów inwestycyjnych jest w nich ulokowana (na koniec roku 55 mld zł, z czego 52 mld zł w obligacjach skarbowych).

Jarosław Kalinowski, dyrektor ds. inwestycji kapitałowych w Allianz Polska, ocenia, że wpływ niskich stóp procentowych na wyniki nie będzie natychmiastowy.

— Portfele ubezpieczycieli mają określoną strukturę zapadalności. Jeśli jednak tak niskie stopy utrzymają się w długim terminie, będą miały znaczący wpływ na przychody z lokat — uważa Jarosław Kalinowski.

Spadek zyskowności może mieć fundamentalny wpływ na biznes: doprowadzić do zakończenia wojny cenowej i wzrostu cen na rynku majątkowym.

— W czasach wojny cenowej wyniki inwestycyjne często rekompensowały wysokie wskaźniki szkodowości i utrzymywały wyniki majątkowych zakładów ubezpieczeń na dodatnim poziomie — mówi Stacy Ligas, szef audytu instytucji finansowych w KPMG Polska.

Ważny będzie także czynnik psychologiczny. Trudno będzie wytłumaczyć właścicielowi, że biznes, który jeszcze dwa lata temu przynosił zyski, obecnie jest na skraju rentowności. Dlatego większość ubezpieczycieli zaczyna pilnie rozglądać się za alternatywnymi sposobami zarabiania.

— Myślimy o wzroście naszego zaangażowania w nieruchomości oraz zagraniczne akcje. Nasze inwestycje w tym obszarze są niższe od limitów, więc jest obszar do ich zwiększenia — mówi Adam Uszpolewicz, prezes Aviva Polska.

Allianz już od dłuższego czasu przygotowywał się do ery niskich stóp procentowych nad Wisłą i wdrożył procedurę dopasowania aktywów do pasywów (tzw. ALM). Zaczyna się też rozglądać za alternatywnymi inwestycjami, które nie są związane z rynkiem kapitałowym, jak np. pożyczki na programy infrastrukturalne. Podobnie PZU, które od dłuższego czasu starało się zdywersyfikować portfel inwestycyjny, zwiększając w nim udział instrumentów innych niż obligacje skarbowe.

Ubezpieczeniowy gigant deklaruje, że jest zainteresowany finansowaniem dużych projektów — pod warunkiem, że nie będzie obciążone ryzykiem ekonomicznym. Myśli także o rozruszaniu rynku partnerstwa publiczno-prywatnego w Polsce. TU Europa zwiększa zaangażowanie w fundusze inwestycyjne, listy zastawne i obligacje przedsiębiorstw.

— Spadek rentowności obligacji nie jest niczym zaskakującym. Dlatego też nasz portfel aktywów jest odpowiednio przygotowany. Brak odpowiedniej wielkości i jakości rynku obligacji korporacyjnych utrudnia jego dywersyfikację, ale nie ma to obecnie istotnego wpływu na wyniki z inwestycji. Poszukujemy dodatkowej stopy zwrotu na rynkach zagranicznych — mówi Rafał Mikusiński, członek zarządu Metlife Polska. Jego zdaniem, niskie stopy procentowe będą przejściowym zjawiskiem, a rozpędzająca się gospodarka wymusi ich szybką podwyżkę.

Zdrowe fundamenty

Nie wszyscy ubezpieczyciele rozglądają się za alternatywnymi inwestycjami. Andrzej Jarczyk, prezes Uniqa TU, mówi, że austriaccy właściciele towarzystwa konserwatywnie podchodzą do zarządzania inwestycjami. Towarzystwo szuka różnych sposobów poprawienia wyniku finansowego w trudnych czasach, minimalizując przy tym ryzyka inwestycyjne.

— Naszym celem są zdrowe fundamenty, czyli rentowny biznes ubezpieczeniowy — mówi Andrzej Jarczyk. Pogarszające się wyniki to jedna strona medalu. Drugą jest pogorszenie się rentowności produktów inwestycyjnych, sprzedawanych przez ubezpieczycieli życiowych. To problem, z którym branża będzie musiała się zmierzyć, szczególnie że część polis została pozbawiona zwolnienia z tzw. podatku Belki.

— Trudno znaleźć rozwiązanie, które będzie wyjątkowe i rewolucyjne. Zasady rynku są proste — wyższą stopę zwrotu można osiągnąć tylko poprzez inwestycję w instrument o wyższym ryzyku — podsumowuje Jarosław Kalinowski. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Szansa dla akcji

RENATA ONISK

partner w Deloitte Polska

Jeszcze kilka lat temu rentowność obligacji skarbu państwa gwarantowała na tyle wysoką stopę zwrotu, że zakłady ubezpieczeniowe nie musiały troszczyć się o pokrycie stopy gwarantowanej, która wynosiła np. 3 proc. rocznie. Obecna sytuacja zachęca do tego, aby aktywnie pochylić się nad strukturą inwestycji, by znaleźć bardziej dochodowe instrumenty (np. obligacje korporacyjne) oraz dostosować strukturę aktywów i pasywów pod kątem jej zapadalności.

W obszarze produktów spodziewamy się obniżenia gwarantowanej stopy polis ubezpieczeniowych, szczególnie w przypadku ubezpieczeń długoterminowych. Wpłynie to negatywnie na atrakcyjność produktów inwestycyjnych i może wygenerować dodatkowy popyt na polisy oparte na akcjach np. z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu