Parlament zrobił to pomimo sprzeciwów organizacji ekologicznych i ekspertów, ostrzegających przed niebezpieczeństwem skażenia środowiska.
- To wyraźny przełom w norweskiej polityce – powiedział Nils Harley Boisen z World Wildlife Fund. - To ruch całkowicie sprzeczny z wszystkimi opiniami ekspertów określającymi, co jest bezpieczną działalnością – dodał.