Norwegia sięga do rezerw z ropy

PAP
opublikowano: 2015-10-30 16:31

Norweski rząd ogłosił w piątek, że musi sięgnąć do swoich rezerw finansowych ze sprzedaży ropy, by zmierzyć się z rekordowym napływem migrantów do kraju. Ponadto mają być zmniejszone świadczenia dla uchodźców.

W tym roku norweski rząd spodziewa się napływu 33 tys. migrantów, co jest liczbą trzy razy wyższą niż średnio co roku w poprzednich latach. W związku z tym w przyszłorocznym budżecie zabrakło około 9,5 mld koron (ok. miliarda euro) na stawienie czoła kryzysowi.

Korony norweskie
Korony norweskie
Bloomberg

Norwegia liczy 5,2 mln mieszkańców. Choć nie jest członkiem Unii Europejskiej, ale należy do strefy Schengen. W ramach unijnego podziału migrantów między kraje członkowskie zgodziła się na relokację do siebie 1,5 tys. osób z Grecji i Włoch.

"Sytuacja, z którą musimy się zmierzyć, jest trudna i wymaga od nas wiele zarówno z punktu widzenia praktycznego, jak i ekonomicznego" - powiedziała premier Erna Solberg, prezentując korektę przyszłorocznego budżetu, którego projekt przedstawiono 7 października.

By sfinansować braki w budżecie, rząd ogłosił w piątek, że zdecydował się sięgnąć do państwowego funduszu majątkowego, zasilanego głównie wpływami ze sprzedaży ropy, wynoszącego ok. 700 mln euro, i przekazać stamtąd na cele polityki migracyjnej nieco ponad 120 mln euro. Już pierwszy projekt zakładał sięgnięcie do tego źródła i zasilenie budżetu kwotą blisko 400 mln euro.

Ponadto rząd zamierza przekazać na cele związane z przyjęciem migrantów ok. 400 mln euro z 3,5 mld euro przeznaczonych w przyszłorocznym budżecie wstępnie na politykę pomocy rozwojowej dla najuboższych krajów świata.

Brakujące 400 mln euro ma być pokryte dzięki odłożeniu na później przewidzianych obniżek podatków, a także przez zmniejszenie o 20 proc. pomocy udzielanej migrantom, ograniczenie godzin nauki języka norweskiego oraz szybsze odsyłanie tych migrantów, którym odmówiono prawa do azylu w Norwegii.

 

Możesz zainteresować się również: