Notowania złotego nadal idą w górę. W trakcie poniedziałkowej sesji odchylenie od parytetu spadło w okolice 0,08 proc. po słabej stronie. Kurs euro zniżkował w okolice 4,63 zł. To najniższy poziom od stycznia. Natomiast dolara spadł do poziomu 3,8685 zł, choć jeszcze w czasie porannych godzin handlu amerykańska waluta zyskała na wartości w stosunku do piątkowego zamknięcia.
Inwestorzy nadal z uwagą przyglądają się sytuacji na scenie politycznej. Zdaniem większości uczestników rynku, także zagranicznych, Marek Belka ma duże szanse na uzyskanie wotum zaufania w trzeciej turze wyłaniania rządu. Pojawiają się opinie, że w przypadku realizacji takiego scenariusza cena euro mogłaby zniżkować w okolice 4,50 zł. Wsparciem dla złotego wciąż były dane o dynamice produkcji i sprzedaży detalicznej. Wśród uczestników rynku wzrosły nadzieje, że Rada Polityki Pieniężnej wkrótce podniesie stopy procentowe. Zdaniem wicepremiera Jerzego Hausnera, rada może rozważyć taką możliwość już podczas czerwcowego posiedzenia. Jednak Jerzy Hausner uważa, że taka decyzja nie jest obecnie optymalna dla gospodarki. O godzinie 16.00 dolar wyceniany był na 3,8690 zł, a euro na 4,6285 zł (odchylenie +0,07 proc.).
Spodziewamy się dalszego wzrostu notowań naszej waluty. Wiele zależy od wydarzeń na scenie politycznej, a także od przebiegu notowań EUR/USD.
Poniedziałek nie przyniósł dużych zmian w notowaniach euro i dolara. Po wzrostach na koniec poprzedniego tygodnia kurs EUR/USD rano wahał się w granicach 1,1930-1,1970. Weekendowe spotkanie szefów resortów finansów grupy państw G7 nie miało praktycznie żadnego wpływu na rynek. Kwestia sytuacji kursowej nie została nawet zamieszczona w komunikacie po posiedzeniu. O 13.00 poznaliśmy dane dotyczące inflacji (CPI) w Niemczech, która wyniosła +0,2 proc. licząc miesiąc do miesiąca. Po tych danych notowania euro zaczęły lekko zwyżkować, zatrzymując się jednak już na poziomie 1,1975, by wrócić poniżej 1,1950.
Nie opublikowano natomiast żadnych istotnych danych ekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych, co skutkowało małym zakresem wahań kursu EUR/USD w godzinach popołudniowych. Na rynku cały czas mówi się o terminie i wysokości ewentualnej podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.
Perspektywa szybkich podwyżek stóp zniechęca do kupna euro i utrzymuje kurs wspólnej waluty w okolicach tegorocznego minimum. O godzinie 16.00 euro wyceniano na 1,1965 USD. Kurs EUR/USD prawdopodobnie pozostanie w konsolidacji aż do czwartku, kiedy to będą opublikowane m.in. zrewidowane dane odnośnie do kwietniowego PKB w USA. W najbliższych dniach notowania powinny przebywać w obszarze 1,1850-1,2050.