Nowa strategia ma ratować Wilbo

Maciej Zbiejcik
08-09-1999, 00:00

Nowa strategia ma ratować Wilbo

Zarząd Wilbo zdecydował się na wprowadzenie nowej strategii marketingowej. Takie posunięcie pozytywnie odbierane jest przez analityków.

W NAJBLIŻSZYM czasie przedsiębiorstwo z Władysławowa zamierza uruchomić sprzedaż większości swoich produktów pod nową marką — Neptun. Będzie to jeden z najważniejszych elementów nowego rozwiązania marketingowego.

WEDŁUG specjalistów, zarząd Wilbo położył zdecydowany nacisk na promocję znaku towarowego, a nie nazwy spółki.

— Działalność marketingowa zakładu z Władysławowa była do tej pory słaba, by nie powiedzieć — zaniedbana. Miejmy nadzieję, że nowa strategia przyniesie spółce dużo korzystnych zmian, na których, już w średnim terminie, powinni skorzystać akcjonariusze. Jest to możliwe, ponieważ obecny prezes Wilbo jest specjalistą w zakresie marketingu — twierdzi Radosław Świątkowski, analityk z WBK AIB Asset Management.

ANALITYCY nie ukrywają, że — z pozoru drobne — wydarzenie, jakim jest zmiana marki i wizerunku firmy — jest odważnym krokiem spółki.

NADZIEJE inwestorów zostały poważnie rozbudzone już pod koniec czerwca, kiedy to główni akcjonariusze Wilbo: Dariusz Bobińki i Waldemar Wilandt zdecydowali się przekazać zarządzanie spółką osobie z zewnątrz — Jackowi Kasperskiemu.

PIERWSZE półrocze dla Wilbo było niezbyt udane. Mimo niewielkiego w tym okresie przyrostu przychodów w stosunku do I półrocza 1998, spadła wyraźnie rentowność operacyjna. W połowie 1998 roku wynosiła jeszcze 12,2 proc., ale wystarczyło dwanaście miesięcy, by spadła do poziomu 5,5 proc.

TYMCZASEM dosyć ambitne są prognozy wyników sporządzone przez analityków CBM WBK. Według ich przypuszczeń, Wilbo w 1999 roku powinno osiągnąć przychody ze sprzedaży rzędu 180 mln zł. Zysk netto spółki prognozowany jest na 9,5 mln zł.

W PORÓWNANIU z 1998 rokiem dynamika wzrostu przychodów wynosiłaby 23 proc., a zysku netto — blisko 10 proc.

JEDNAK — śledząc tegoroczne rezultaty Wilbo — spółce trudno będzie zbliżyć się do wielkości przewidywanych przez analityków. Po pierwszych 6 miesiącach sprzedaż zakładu wyniosła 67,4 mln zł, co daje realizację prognozy na poziomie 37,4 proc. Zysk netto w ciągu tego samego okresu osiągnął wielkość 2,6 mln zł, ledwie nieco ponad jedną czwartą szacowanego.

RELATYWNIE słaba kondycja spółki ujemnie wpływa na jej notowania giełdowe. Kurs od czterech miesięcy znajduje się w tendencji spadkowej.

— Niska wycena akcji Wilbo jest związana z słabymi wynikami poprzedniego zarządu, który nie sprostał oczekiwaniom inwestorów. Dodatkowo pakiet większościowy, który jest w rękach dwóch największych akcjonariuszy, nie zachęca do inwestowania. Posiadają oni bowiem walory uprzywilejowane co do głosu — zaznacza Radosław Świątkowski.

SPÓŁKA z Władysławowa kontroluje około 25 proc. rynku ryb w puszkach. Jeszcze wyraźniej dominuje wśród producentów owoców morza. Należy do niej blisko 45 proc. tego rynku. Aktywnie działa w sektorze mrożonek rybnych.

W NADCHODZĄCYCH latach krajowe firmy z branży rybnej nastawiają się na zwiększenie sprzedaży, liczą na prognozowany wzrost spożycia ryb. Jako przykład podają kraje Unii Europejskiej, gdzie w tej chwili spożycie ryb jest około 3,5 razy większe niż w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowa strategia ma ratować Wilbo