Nowa ustawa ma przyciągnąć kapitał

Małgorzata Birnbaum
30-01-2002, 00:00

Inwestycji zagranicznych jest coraz mniej. Dotyczy to nie tylko Polski, ale też całego świata. Nowa ustawa o dotacjach inwestycyjnych, która — jeśli wszystko pójdzie dobrze — wejdzie w życie w czerwcu, ma poprawić tę sytuację. Antoni Styrczula, szef PAIZ, podkreśla też znaczenie liberalizacji prawa pracy.

Od stycznia do listopada 2001 r. tempo wzrostu bezpośrednich inwestycji zagranicznych sięgnęło na świecie 15 proc., licząc rok do roku — wynika z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W okresie styczeń-lipiec 2001 r. wynosiło 21,7 proc.

— Recesję, której symptomy zauważalne były od roku, pogłębiły takie wydarzenia, jak tragedia 11 września w USA, kłopoty finansowe Argentyny czy bankructwo Enrona. Niepokojący jest spadek koniunktury w Niemczech, bo z tym krajem Polska jest związana najmocniej. Nie wiadomo też, jak na gospodarkę Europy wpłynie wprowadzenie euro — mówi Antoni Styrczula, prezes Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych.

Dlatego prezes nie podaje prognoz dotyczących wartości inwestycji zagranicznych na ten rok. Na razie nie wiadomo również, ile wyniosły one w 2001 r. Dotychczasowe inwestycje, do czerwca 2001 r., wyniosły 52,274 mld USD (216,9 mld zł).

Aby mimo złego klimatu przyciągnąć do Polski inwestorów, którzy ostatnio coraz częściej wybierają Czechy lub Węgry, konieczna jest nowelizacja prawa. Zdaniem prezesa PAIZ, jak najszybciej należy wprowadzić w życie rządowy projekt ustawy o dotacjach inwestycyjnych ze środków publicznych. Pieniądze mogliby otrzymywać przedsiębiorcy (krajowi i zagraniczni) oraz gminy. Jeśli ustawa zostanie przyjęta, rząd przeznaczy na ten cel 90 mln zł. Ustawa przewiduje m.in. dotacje na szkolenia dla pracowników (nieoficjalnie mówi się, że to obietnicą sfinansowania szkoleń Czesi przebili polską ofertę dla Toyoty-Peugeota). Inwestorom zagranicznym miałby pomagać zespół, do którego trafiałyby wnioski o dofinansowanie. Prace nad projektem jednak przeciągają się. W wariancie optymistycznym do marca ustawę powinien zaaprobować parlament, do kwietnia podpisać prezydent, a wejście aktu w życie nastąpi w czerwcu.

Jednak sama ustawa nie wystarczy.

— Konieczna jest nowelizacja kodeksu pracy. Najważniejsze, by umożliwić pracodawcom zatrudnianie czasowe i w niepełnym wymiarze godzin — uważa Antoni Styrczula.

Inwestorów zagranicznych zniechęca też często niedostosowanie prawa polskiego do standardów unijnych. Trwające negocjacje w sprawie ziemi czy SSE powodują, że Polska nie jest w stanie zapewnić stabilnych warunków lokowania kapitału.

Ten rok będzie dla PAIZ trudny, a na pewno przełomowy. PAIZ i Polska Agencja Informacyjna mają zostać połączone. Do końca marca powinny zostać przygotowane ustawy regulujące statut, formę własności i zadania nowej agencji, która może zacząć działać już od stycznia 2003 r. Zdaniem Antoniego Styrczuli, nowa agencja powinna być narzędziem w rękach rządu. Do jej zadań będzie należała promocja Polski z uwzględnieniem eksportu oraz przyciąganie inwestycji zagranicznych. Mimo niepewnej sytuacji PAIZ będzie kontynuowała działalność zgodnie z dotychczasowymi wytycznymi. Tegoroczny budżet PAIZ jest skromny, kilkunasto- albo nawet kilkudziesięciokrotnie mniejszy niż jego odpowiedników na świecie i wynosi 6 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nowa ustawa ma przyciągnąć kapitał