Zakres obligatoryjnej odpowiedzialności cywilnej (OC) zarządcy nieruchomości za świadczone przez niego usługi nie będzie już z góry określony. Ma wynikać z jego obowiązków i czynności ustalonych w umowie z właścicielem zarządzanego budynku. To skutek zmiany definicji takiej działalności, która zacznie obowiązywać od przyszłego roku wraz z wejściem w życie tzw. deregulacji zawodu.
Obecnie ustawa o gospodarce nieruchomościami konkretnie wskazuje główne zadania zarządcy nieruchomości: zajmuje się on bieżącym administrowaniem nieruchomością oraz podejmuje decyzje i czynności niezbędne np. do zapewnienia właściwej gospodarki ekonomiczno-finansowej nieruchomości czy bezpieczeństwa użytkowania i właściwej jej eksploatacji.
Do takich czynności musi również odnosić się wymagane ustawowo ubezpieczenie OC zarządcy. Od 2014 r., po nowelizacji ustawy, zarządca ma po prostu działać na podstawie pisemnej umowy o zarządzanie nieruchomością zawartej z jej właścicielem, wspólnotą mieszkaniową albo inną osobą lub jednostką organizacyjną, której przysługuje prawo do nieruchomości. W konsekwencji obowiązkowa polisa OC będzie obejmowała szkody wyrządzone w związku z zarządzaniem nieruchomością z wyjątkiem określonych w rozporządzeniu wykonawczym ministra finansów (MF) w sprawie tego ubezpieczenia. Projekt rozporządzenia dostosowującego prawo do zmian został skierowany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych.
Zgodnie z nim, ubezpieczenie OC nadal nie będzie obejmowało szkód polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie rzeczy wyrządzonych przez ubezpieczonego jego bliskim, a także na zapłacie kar umownych oraz szkód powstałych wskutek działań wojennych, rozruchów i aktów terroru. Z listy wyłączeń znikną natomiast szkody wyrządzone przez zarządcę po pozbawieniu go licencji lub w okresie jej zawieszenia. Ta zmiana wynika ze zniesienia licencji na zarządzenie nieruchomościami.
MF postanowiło utrzymać minimalną sumę gwarancyjną ubezpieczenia zarządcy w odniesieniu do jednego zdarzenia oraz wszystkich zdarzeń, których skutki są objęte polisą. Stanowi ona równowartość 50 tys. EUR. Resort wyjaśnia, że nie otrzymał sygnałów, aby ta kwota była niewystarczająca.