Nowe przepisy utrudnią import

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2003-07-10 00:00

Producenci i użytkownicy wózków podnośnikowych znaleźli się w kropce. Ustawodawca na niecały rok zmienił zasady dozoru technicznego oraz warunki dopuszczania do użytkowania wózków widłowych. Nowe zasady określa ustawa z 21 grudnia 2000 r. o dozorze technicznym oraz rozporządzenie Rady Ministrów z 3 lutego 2003 r. w sprawie rodzajów urządzeń technicznych, podlegających dozorowi technicznemu, które wchodzi w życie 18 sierpnia. Rozporządzenie to wprowadziło dozór techniczny na wszystkie wózki jezdniowe podnośnikowe z mechanicznym napędem podnoszenia, a ich producenci i użytkownicy do 18 sierpnia muszą uzyskać decyzję administracyjną uprawniającą do wytwarzania urządzeń i dokonywania napraw. Wszystkie przepisy przestaną być aktualne, gdy Polska zostanie członkiem UE. Wówczas kluczowym aktem stanie się Dyrektywa Maszynowa.

Ustawa o dozorze technicznym obowiązuje od 1 stycznia 2001 r. i dostosowuje polskie regulacje do wymogów europejskich. Dla branży transportowej znacznie ważniejsze jest jednak lutowe rozporządzenie Rady Ministrów, które nakłada na nich nowe obowiązki w dziedzinie dopuszczania do obrotu i użytkowania wózków podnośnikowych.

Zdaniem Marka Ćmiela, menedżera ds. projektu w Urzędzie Dozoru Technicznego w Gliwicach, wniosek o objęcie dozorem wózków został zgłoszony przez polskie zakłady wytwarzające takie urządzenia oraz Inspekcję Pracy. Celem było zastopowanie niekontrolowanego wwozu do Polski używanych maszyn oraz objęcie ich dozorem technicznym, ponieważ stanowią one zagrożenie dla życia i zdrowia pracujących na nich ludzi. Nowa ustawa (w art. 9) nakłada na producentów obowiązek uzyskania decyzji administracyjnej uprawniającej do wytwarzania urządzeń i dokonywania na nich napraw. A takie decyzje wydawać będzie Urząd Dozoru Technicznego. Jeśli tego warunku nie spełnią zagraniczni producenci, to po 18 sierpnia tego roku mogą stracić prawo do sprzedawania wózków w Polsce. Podobną dokumentację trzeba będzie zapewnić również używanym maszynom.

Przepisy, które pośrednio mają chronić nielicznych polskich wytwórców, zaszkodzą importerom.

Część aktów wykonawczych, które mają regulować nowe zasady dozoru technicznego jest jeszcze w trakcie tworzenia. Zagraniczni przedstawiciele branży narzekają natomiast na chaos, jaki panuje wokół sprawy.

— Czytałem nowe przepisy o dozorze technicznym. Są dość skomplikowane i oznaczają nowe obowiązki dla nas jako importera oraz dla naszych punktów serwisowych. Wprowadzanie zmian w prawie na niecały rok, wydaje się pozbawione sensu. Z drugiej zaś strony ograniczy to import używanych, często mocno wyeksploatowanych wózków z Zachodu. Ukróci także przywóz nowych wózków Nissan, które są oferowane w Europie i od dawna sprowadzane, choć nie spełniają polskich przepisów prawnych. Nasza firma ma na swoje produkty certyfikat B. Na podstawie tej dokumentacji UDT powinien szybko wystawić nam stosowne zaświadczenie. Jednak wymóg ten nie jest zgodny z Dyrektywą Europejską, będzie więc obowiązywał tylko do momemtu wejścia do Unii. Ustawa wprowadza badania odbiorcze i okresowe, wykonywane przez inspektora UDT bezpośrednio u użytkownika w obecności mechanika serwisowego. Wszystkie te badania UDT wykonywać będzie odpłatnie, co w efekcie obciąży klientów — mówi Michał Grzymała, kierownik ds. serwisu Marubeni Construction Machinery Poland (wyłączny dystrybutor wózków Nissan).

W UE kluczowym dokumentem jest Dyrektywa Maszynowa, która ostatnio została też przeredagowana i częściowo zmieniona. Zostanie ona wdrożona do prawa krajowego państw członkowskich do połowy 2004 roku, zaś obowiązek wyłącznego stosowania nowych przepisów wyznaczono na 1 stycznia 2006 r. (koniec okresu przejściowego). W Polsce dyrektywa zacznie obowiązywać w momencie uzyskania członkostwa w Unii, co jednocześnie unieważni dotychczasowe przepisy.

Jak twierdzi Marek Ćmiel, obecne polskie prawo nie jest sprzeczne z Dyrektywą Maszynową. Jednak wszystkie dyrektywy europejskie dotyczą fazy wytwarzania urządzenia. O sposobie ich dystrybucji na rynki krajów UE wypowiada się natomiast ogólne prawo UE o swobodnym przepływie towarów, usług, kapitału i osób. Tymczasem każde państwo musi realizować obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom, w tym bezpieczeństwa pracy. W tym celu polski ustawodawca określił szczególne zasady dozoru technicznego.

— Nowe przepisy nas zaskoczyły. W wyniku ich wprowadzenia kilkaset tysięcy wózków ma trafić pod dozór techniczny, i to w trybie pilnym. Tymczasem branża ma duże obawy o to, czy UDT w ogóle będzie w stanie podołać tak dużej liczbie wniosków, jakie wpłyną do niego w najbliższym czasie — mówi przedstawiciel jednej z zachodnich firm, producent wózków widłowych.

Po 18 sierpnia 2003 r. uprawnienia zawodowe tracą też teoretycznie operatorzy wózków, którzy do UDT będą musieli zgłaszać się po ich aktualizację bądź wystawienie nowych. Na rynku może więc zapanować chaos. Wiele zależy od sprawności i skrupulatności samego UDT oraz punktów celnych.

Możesz zainteresować się również: