Nowe zarzuty dla Piotra Osieckiego

opublikowano: 27-02-2019, 18:10

Twórca Altus TFI usłyszał zarzut współpracy przy oszustwie, jakim miała być sprzedaż obligacji GetBacku przez Idea Bank, choć TFI nigdy w tym procesie nie uczestniczyło.

Piotr Osiecki, twórca Altus TFI, który przebywa w areszcie w związku z zarzutem wyrządzenia szkody wielkich rozmiarów GetBackowi, usłyszał w środę po południu nowe zarzuty. Mają związek z wtorkowymi zatrzymaniami Jarosława A. i kilkunastu menedżerów Idea Banku i usłyszeniu przez nich zarzutów oszustwa przy sprzedaży obligacji GetBacku. Piotrowi Osieckiemu zarzuca się, że działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami dopuścił się oszustwa, polegającego na sprzedaży obligacji GetBacku przez Idea Bank, który nie miał licencji na taką działalność.

Od początku wybuchu afery Piotr Osiecki zapewnia, że jest niewinny, a jeśli dojdzie do procesu, wybroni się w sądzie. Nie zmienia to faktu, że kolejne miesiące spędza w areszcie.
Zobacz więcej

Byle do procesu:

Od początku wybuchu afery Piotr Osiecki zapewnia, że jest niewinny, a jeśli dojdzie do procesu, wybroni się w sądzie. Nie zmienia to faktu, że kolejne miesiące spędza w areszcie.

- Prokurator, który występował jako zastępstwo prokuratorów z zespołu prowadzącego śledztwo, nie był w stanie przedstawić jakiegokolwiek uzasadnienia postawienia zarzutów mojemu klientowi. Odesłał nas do pisemnego uzasadnienia, które nie wiadomo, kiedy będzie, bo prokuratura ma na to 14 dni. Mój klient odmówił składania wyjaśnień, skoro nie wie, co i na jakiej podstawie mu się zarzuca. Oczywiste jest, że prokuratura robi to tylko po, by wpłynąć na czwartkową decyzję sądu w sprawie aresztu, biorąc pod uwagę, że od ponad trzech miesięcy nie przeprowadzano z nim żadnych czynności, a postanowienie wydano ponad tydzień temu – mówi Katarzyna Szwarc, obrońca Piotra Osieckiego.

Jej zdaniem, zarzuty są absurdalne.

- Prokurator nie był w stanie powiedzieć, na czym miałoby polegać rzekome przestępstwo popełnione przez Piotra Osieckiego i na czym miałaby polegać jego rola w procesie sprzedaży obligacji GetBacku, skoro Altus nigdy nie oferował tych obligacji. Co więcej, prokuratura zarzuca, że działał wspólnie i porozumieniu z osobami, o których istnieniu nie wie. Wisienką na torcie natomiast jest zarzut, że jako prezes Altus TFI działał na korzyść funduszy zarządzanych przez Altusa, a na czyją niby korzyść miał działać? – mówi Katarzyna Szwarc.

Podczas czwartkowej rozprawy sąd apelacyjny będzie rozpatrywał zażalenie na decyzję sądu o areszcie dla Piotra Osieckiego. Katarzyna Szwarc zwraca uwagę na pewne niecodzienne okoliczności.

- Piotr Osiecki został doprowadzony do prokuratury przez CBA, a nie Służbę Więzienną, prokurator tłumaczył to tym, że sprawa była nagła i nie było czasu na zawiadomienie. Tymczasem prokuratorzy Wojciech Smoleń i Jakub Romelczyk podpisali postanowienie 18 lutego, więc nie była taka nagła. W ostatniej chwili, dzień przed posiedzeniem sądu, prokuratura stawia absurdalne zarzuty bez uzasadnienia, tylko po to, by wpłynąć na decyzję sądu i uwikłać Piotra Osieckiego jeszcze bardziej w tzw. aferę GetBacku – mówi Katarzyna Szwarc. 

de8200e4-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Getback – najważniejsze informacje
Newsletter, który pozwoli być na bieżąco z tym, co dzieje się wokół spółki GetBack.
ZAPISZ MNIE
Getback – najważniejsze informacje
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany nieregularnie
Kamil Zatoński
Newsletter, który pozwoli być na bieżąco z tym, co dzieje się wokół spółki GetBack.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Piotr Osiecki i Jakub Ryba do aresztu trafili pod koniec sierpnia 2018 r. po zarzutach prokuratury, że „wyrządzili szkodę wielkich rozmiarów spółce GetBack”. Zdaniem śledczych, przy sprzedaży GetBackowi EGB Investments doszło do zmowy Konrada K., aresztowanego byłego prezesa GetBacku, i Piotra Osieckiego, byłego prezesa Altus TFI, w której wyniku windykacyjna spółka miała za zawyżoną cenę kupić spółkę kontrolowaną przez TFI. Zdaniem śledczych, wycena została zawyżona o co najmniej 160 mln zł. Jakub Ryba także uczestniczył w tej transakcji. Sąd zgodził się na trzymiesięczny areszt. Rozpatrując wniosek o jego wydłużenie zgodził się na zamianę sankcji na poręczenie majątkowe. Od tej decyzji odwołała się prokuratura i w efekcie obaj menedżerowie po dwóch miesiącach na wolności znów trafili do aresztu.

W czwartek sąd zdecyduje, czy utrzymać areszt dla Piotra Osieckiego i Jakuba Ryby. Obrońcy dowodzą, że rację miał sąd okręgowy, który 27 listopada zdecydował o zamianie środka zapobiegawczego z aresztu na poręczenie majątkowe. Dwa miesiące później sąd apelacyjny zmienił orzeczenie sądu pierwszej instancji. Zmienił go w taki sposób, że zdaniem obrony uprawomocnił decyzję o kaucji, ale zdaniem prokuratury nie i w efekcie obaj menedżerowie zostali aresztowani. Obrońcy przedstawiali opinie autorytetów, że ponowny nakaz aresztowania był wydany bezprawnie, ale nic nie wskórali, więc ostatecznie złożyli zażalenie na decyzję sądu apelacyjnego. 21 lutego, po kilku godzinach rozprawy, sąd ogłosił przerwę do 28 lutego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy