Podpisana niedawno przez prezydenta nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych zawiera przepisy określające moment powstania przychodu. Przedsiębiorcy czekali na nie od dawna. Eksporterzy mają jednak powód do zmartwień.
Brak regulacji precyzyjnie określającej moment powstania przychodu dla celów podatkowych długo dawał się firmom we znaki. Wciąż obowiązujące przepisy pozwalają na różne interpretacje, co często prowadzi do sporów pomiędzy przedsiębiorcami i władzami skarbowymi. Dlatego wprowadzenie odpowiednich przepisów w ostatniej nowelizacji ustawy o CIT przyjęto z zadowoleniem. W zasadzie nie budzą one zastrzeżeń — wyjątkiem jest zasada ustalania momentu dla sprzedaży eksportowej. Zgodnie z nowelizacją, przychód powstaje w dniu wywozu towarów poza granicę RP, wskazanym na dokumencie celnym poświadczonym przez urząd celny.
— Na pierwszy rzut oka, przepis nie powinien sprawiać trudności, jednak w pewnych okolicznościach może przysporzyć przedsiębiorcom znacznych kłopotów — uważa Agnieszka Sarna, konsultant podatkowy w krakowskim oddziale firmy Ernst & Young.
Chodzi o sytuację, kiedy eksporter zawiera umowę ramową na dostawę towarów zagranicznemu odboircy. Na jej podstawie przewozi towar do magazynu za granicą a następnie sprzedaje kontrahentowi, zależnie od popytu zgłaszanego w danym momencie. Taka procedura nie jest czymś wyjątkowym na przykład w branży motoryzacyjnej, w której samochody montowane są z podzespołów wytwarzanych w różnych państwach. Producent części składuje w magazynie, w kraju, w którym znajduje się linia montażowa i dostarcza je w miarę zapotrzebowania.
— Zgodnie z umowami, faktury sprzedaży są wystawiane dopiero przy wydaniu towarów i to na daną partię, a nie całość przechowywaną w magazynie. Dla rozliczeń VAT, momentem dokonania sprzedaży jest właśnie dzień wystawienia faktury. Natomiast zgodnie z nową ustawą CIT, przychód powstanie wcześniej i będzie obejmował wartość całego wyeksportowanego towaru — tłumaczy Agnieszka Sarna.
Trzeba przy tym pamiętać, że osobne zasady ustalania momentu powstania przychodu zawiera jeszcze ustawa o rachunkowości. Według Agnieszki Sarny, czarny scenariusz zakłada, że eksporterzy będą musieli prowadzić trzy odrębne ewidencje przychodów ze sprzedaży.
— Cena ustalona na dzień wywozu, określająca przychód dla podatku dochodowego, może przecież zmienić się w czasie, gdy towar będzie magazynowany za granicą. Oznaczać to będzie różną wartość sprzedaży dla celów VAT i CIT — dodaje Agnieszka Sarna.
Inny problem to sformułowanie przepisu. Mówiąc o dokumencie celnym, jako jego wystawcę wskazano podatnika-eksportera. Tymczasem, często zgłoszenia celnego dokonują agencje celne. Nie wiadomo, jak w takiej sytuacji ustalić moment powstania przychodu. Czy należy zastosować przepis dotyczący eksportu, chociaż wystawcą dokumentu celnego nie jest podatnik? A może raczej właściwe są ogólne reguły określania momentu powstania przychodu? Ta niejasność jest niestety potencjalnym polem konfliktów z władzami skarbowymi.
— Szkoda, że nowelizacja, mająca na celu ułatwienia dla przedsiębiorców, zawiera przepis, który skomplikuje im życie — ocenia Agnieszka Sarna.