Nowi oskarżyciele w sprawie Wąsacza przed Trybunał Stanu

PAP
opublikowano: 07-02-2008, 16:55

Oskarżycielami przed Trybunałem Stanu (TS) w sprawie b. ministra skarbu Emila Wąsacza będą Andrzej Dera (PiS) oraz Jan Widacki (LiD) - postanowiła w czwartek sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej.

Sejm chciał pociągnąć Wąsacza do odpowiedzialności za prywatyzacje: PZU, TP SA i Domów Towarowych Centrum. Prywatyzacje te przeprowadzano między październikiem 1997 r. a sierpniem 2000 r.

Przed wyborami parlamentarnymi, 5 października ub.r., TS postanowił odroczyć bez podania nowego terminu rozprawę przeciwko Wąsaczowi. Wniosek o odroczenie złożyła obrona. Oskarżenie przychyliło się do tego wniosku. Jednym z oskarżycieli reprezentujących Sejm był wówczas obecny wiceminister skarbu Jan Bury (PSL), drugim - Jan Ośko (LPR).

Przewodniczący rozprawie sędzia Andrzej Buczkowski wskazał wówczas na art. 199 Konstytucji RP, który stanowi, że skład TS wybierany jest przez Sejm na czas trwania jego kadencji. Choć Sejm się rozwiązał, TS zachował swoje kompetencje do czasu wyboru nowego składu na pierwszym posiedzeniu Sejmu nowej kadencji. Jednak Trybunał uwzględnił również przepisy Kodeksu postępowania karnego, z których wynika, że po zmianie składu sędziowskiego wszelkie przesłuchania musiałyby zostać powtórzone.

Obrońca Wąsacza, mec. Grzegorz Długi zwracał uwagę, że przepisy Kodeksu postępowania karnego nakazują m.in. niezmienność składu procesowego i ekonomii procesowej. Obrona złożyła jeszcze jeden wniosek - o uzupełnienie dokumentacji aktu oskarżenia, ponieważ uznała ją za niekompletną.

W maju 2005 r. Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej uznała, że Wąsacza należy postawić przed Trybunałem Stanu za prywatyzacje: PZU, TP SA i Domów Towarowych Centrum.

Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej uznała, że sprzedaż pakietu akcji PZU na rzecz Eureko w 1999 r. doprowadziła do problemów w spółce, w tym - rozpraw przed międzynarodowym trybunałem arbitrażowym. Uznano też, że wycena Domów Towarowych Centrum była zaniżona. W przypadku prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej Wąsacz jako minister skarbu miał niekorzystnie wybrać firmę doradczą, co doprowadziło do strat Skarbu Państwa na kwotę ok. 25 mln zł.

Sejm IV kadencji przyjął w lipcu 2005 r. uchwałę o pociągnięciu Wąsacza do odpowiedzialności przed TS i wybrał oskarżycieli.

W Sejmie V kadencji posłowie wybrali nowych oskarżycieli. Proces miał rozpocząć się w czerwcu 2006 r., jednak w maju zginął w wypadku wiceprzewodniczący TS Stanisław Owczarek. Inny wiceprzewodniczący - Jan Olszewski - został doradcą politycznym prezydenta RP. Zmarł też obrońca Wąsacza - mec. Jerzy Zimowski.

Podczas pierwszej rozprawy w listopadzie 2006 r. TS uznał, że przesłane dokumenty nie spełniały warunków określonych w Kodeksie postępowania karnego dla aktu oskarżenia. Jednak w drugiej instancji, w marcu 2007 r., TS uznał, że sprawa powinna wrócić do pierwszej instancji, choć uchwała Sejmu nie spełniała wymogów aktu oskarżenia. Przyjęto jednak, że jest to skarga uprawnionego oskarżyciela.

Ustawa o TS przewiduje, że w postępowaniu przed Trybunałem akt oskarżenia stanowią: uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS wraz z uchwałą Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, albo wnioskiem mniejszości. Komisja, kończąc postępowanie w sprawie Wąsacza, przedstawiła Sejmowi jedynie sprawozdanie z prac nad wstępnym wnioskiem, a nie nad uchwałą o pociągnięciu do odpowiedzialności. (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane