Nowoczesna wchodzi do wyborczej licytacji

Partia Ryszarda Petru obiecuje więcej wolności, sprawiedliwości i przejrzystości. Dzięki liniowym podatkom i likwidacji przywilejów.

Po ubiegłotygodniowym festiwalu obietnic jakie zafundowały dwie główne siły parlamentarne PO i PiS, teraz do serc i rozumów obywateli postanowił przemówić lider nowej formacji na scenie politycznej — Ryszard Petru. — Nasze propozycje są odważne, ale możliwe do realizacji, bo dobrze policzone. Nie wszystko jest na pewno popularne, ale jeśli ktoś proponuje popularne rozwiązania to często są one nierealne — przekonywał podczas sobotniej konwencji programowej Nowoczesnej.

ODCHUDZIĆ PAŃSTWO:
ODCHUDZIĆ PAŃSTWO:
Ryszard Petru, lider Nowoczesnej (w środku), chce radykalnie zmniejszyć udział państwa w gospodarce. Pomóc w tym mają proste podatki, mniejsza biurokracja i więcej wolności dla biznesu.
RAFAŁ GUZ/PAP

Podatkowa rewolucja...

Tradycyjnie już, przed wyborami politycy chcą ulżyć wyborcom zostawiając im więcej w portfelu. Podatkową lekcję odrobił także Ryszard Petru.

— Proponujemy proste, jasne i przejrzyste podatki: 16-procentową stawkę PIT, CIT oraz VAT — mówi lider Nowoczesnej. Wyliczeń jak wpłynie to na budżety domowe Polaków nie podał, ale przekonywał, że taki system się niemal bilansuje jeśli chodzi o kasę państwa pod warunkiem, że zostaną zlikwidowane wszystkie ulgi podatkowe.

— Dzisiaj wiele z nich jest kierowana do osób najbogatszych. System podatkowy nie jest od wspierania najbiedniejszych. Państwo ma to robić bezpośrednio — mówi Ryszard Petru, dodając, że zachowana będzie jedynie kwota wolna od podatku. Resort finansów co roku liczy ile sektor finansów publicznych kosztują ulgi, zwolnienia czy upusty w podatkach. W 2013 r. było to zawrotne 85 mld zł.

Eksperci Centrum Analiz Ekonomicznych, zanim jeszcze partie zaserwowały wyborcze menu, wzięli pod lupę różne warianty zmian podatkowych i ich konsekwencje dla portfela Kowalskiego. Liczyli skutki podatkowe w przypadku liniowych stawek podatku dochodowego. Zawsze najwięcej zostawało w budżecie najzamożniejszych lub singli, a po kieszeni obrywały rodziny z dziećmi, samotnie wychowujący lub emeryci. Także liniowy VAT ma ciemne strony. Zalety: prostota i mniej furtek do wyłudzeń, ścierają się z wadą: tym, że jest to solidny cios w najbiedniejszych, bo chociaż główna stawka spada, to te którymi objęte są podstawowe produkty żywnościowe i leki rosną. W koszyku najbiedniejszych i emerytów takie wydatki mają większy udział. Resort finansów analizując wprowadzenie liniowego VAT, który byłby neutralny dla budżetu (na poziomie 16- 17 proc.), podkreślał, że potrzebne byłyby wielomiliardowe osłony i dodatki dla najuboższych.

…i czyszczenie systemu

Ryszard Petru nie tylko w podatkach widzi zmorę polskiej gospodarki. Jego zdaniem czas

wreszcie rozprawić się z przywilejami emerytalnymi i związków zawodowych.

— Skończmy z wcześniejszymi emeryturami. Proponujemy małą rewolucję — każdy rozpoczynający pracę nie będzie miał prawa do wcześniejszej emerytury, a dodatkowo rolni trafia już do ZUS. To jest bardzo powolna, ale skuteczna likwidacja KRUS — podkreśla szef Nowoczesnej. Partia, która wedle ostatnich sondaży znajdzie się w Sejmie, szczególnie wzięła sobie do serca przedsiębiorców. To im chce stworzyć przyjazne państwo jak za czasów tzw. ustawy Wilczka.

— Chcemy przywrócić zasadę z początków transformacji, która była przyczyną polskiego sukcesu — „to co nie jest zabronione, jest dozwolone” — mówi Ryszard Petru i zapowiada, że to oznacza koniec nadmiernej biurokracji, wszechwładności fiskusa oraz biegunki legislacyjnej, a dodatkowo liniowy 16-proc. CIT da im więcej pieniędzy na inwestycje.

— To nie państwowe firmy spowodują, że Polska będzie w przyszłości tak bogata jak Niemcy, tylko mali i średni przedsiębiorcy — mówi lider Nowoczesnej.

 

OKIEM EKSPERTA
Nie do końca policzone

RADOSŁAW PIEKARZ, ekonomista i doradca podatkowy w kancelarii A&RT

Mam wrażenie, że to dość nieudana kopia starego programu PO i najmniej poważna ze wszystkich propozycji podatkowych w kampanii. Flagowy pomysł to oczywiście podatki 3x16. Nowoczesna wylicza ich koszt na ok. 3 mld zł, moim zdaniem to dla budżetu ubytek 20-30 mld zł. Jednolita stawka VAT ma pomóc gospodarce i przedsiębiorcom. To bzdura, bo o ile mamy wiele absurdów w VAT, to liniowy podatek będzie poważnym problemem dla najbiedniejszych. Efektywny VAT to dzisiaj 12 proc., więc de facto będziemy mieli jego realną podwyżkę. Ma być wsparcie dla najuboższych, ale szczegółów nie znamy. To pokazuje, że program jest nie do końca przemyślany i policzony.

OKIEM EKSPERTA
Nie do końca policzone

RADOSŁAW PIEKARZ, ekonomista i doradca podatkowy w kancelarii A&RT

Mam wrażenie, że to dość nieudana kopia starego programu PO i najmniej poważna ze wszystkich propozycji podatkowych w kampanii. Flagowy pomysł to oczywiście podatki 3x16. Nowoczesna wylicza ich koszt na ok. 3 mld zł, moim zdaniem to dla budżetu ubytek 20-30 mld zł. Jednolita stawka VAT ma pomóc gospodarce i przedsiębiorcom. To bzdura, bo o ile mamy wiele absurdów w VAT, to liniowy podatek będzie poważnym problemem dla najbiedniejszych. Efektywny VAT to dzisiaj 12 proc., więc de facto będziemy mieli jego realną podwyżkę. Ma być wsparcie dla najuboższych, ale szczegółów nie znamy. To pokazuje, że program jest nie do końca przemyślany i policzony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane