Sławomir Cytrycki, nowy minister skarbu, jak ognia unika konkretów. Zapewnia tylko, że zrobi wszystko, żeby zrealizować tegoroczny wyśrubowany plan przychodów z prywatyzacji, choć — jak podkreśla — nie będzie łatwo.
W drugiej połowie roku Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) zamierza przedstawić obszerny raport o kondycji ekonomicznej państwowych spółek. Sławomir Cytrycki, który niedawno zastąpił Wiesława Kaczmarka na stanowisku szefa resortu, zapowiada, że dokument będzie podstawą do weryfikacji władz w firmach kontrolowanych przez MSP. Na razie minister nie planuje czystki. Deklaruje natomiast, wzorem poprzednika, radykalną reformę nadzoru właścicielskiego nad spółkami Skarbu Państwa.
— Jednym z najważniejszych obszarów, którymi zamierzam się zająć, jest poprawa efektywności zarządzania majątkiem Skarbu Państwa, skuteczny nadzór właścicielski i działania na rzecz wzrostu wartości spółek — zadeklarował Sławomir Cytrycki podczas wczorajszej konferencji prasowej, otwierającej jego działalność w resorcie.
Nie mniej ogólnikowe były deklaracje nowego ministra dotyczące prywatyzacji. Zapowiedział m.in. „poprawę klimatu inwestycyjnego” i dążenie do przyciągania do Polski dobrych inwestorów, co ma poprawić „efektywność prywatyzacji”. Podkreślił, że zrobi wszystko, żeby zrealizować przychody z prywatyzacji na poziomie 9,1 mld zł, jakie zaplanowano w tegorocznym budżecie. Zastrzegł jednak, że nie będzie łatwo.
— To, co zostało nie sprywatyzowane, z kilkoma wyjątkami, wymaga gruntownej restrukturyzacji i dokapitalizowania. Czas łatwej prywatyzacji minął. Inwestorzy nie stoją już w długich kolejkach — stwierdził minister.
Sławomir Cytrycki jak ognia unikał odpowiedzi na konkretne pytania, tłumacząc się brakiem czasu na przeanalizowanie wszystkich projektów prywatyzacyjnych i programów branżowych, które przyjdzie mu realizować. Zapowiedział tylko, że programy już przyjęte przez rząd będą kontynuowane, co jego zdaniem ma umożliwić przyspieszenie prywatyzacji, które deklarował premier, dokonując zmiany na stanowisku szefa MSP.
— Gotowy jest program dotyczący sektora gazowego, paliwowego, wielkiej syntezy chemicznej, zbrojeniówki i bankowości. Na akceptację Rady Ministrów czeka program dla energetyki i górnictwa. Doprecyzowania wymagają przyjęte kierunkowo plany dotyczące rynku kapitałowego i branży farmaceutycznej. Brakuje tylko programu dla sektora uzdrowisk — wyliczał minister.
Nowy szef MSP zapowiedział, że działalność rozpocznie od przeglądu wszystkich programów pod kątem zagrożeń dla ich realizacji. Stwierdził też, że zweryfikuje listę spółek przygotowywanych do debiutu giełdowego. Pytany, na czym będzie polegała ta weryfikacja, odparł, że nie miał na myśli korygowania listy, lecz tylko przegląd, którego celem będzie „zwiększenie kapitalizacji i poprawa płynności giełdy papierów wartościowych”.
Drugim sposobem na przyspieszenie prywatyzacji ma być, zdaniem Sławomira Cytryckiego, przekazanie samorządom firm będących w gestii wojewodów oraz niektórych kontrolowanych przez MSP.
— Nie chodzi o zrzucenie na barki samorządów zbędnego balastu. Będę się starał, aby samorządy otrzymały też odpowiednie instrumenty umożliwiające skuteczną komercjalizację i prywatyzację tych firm — stwierdził minister.



