O czym marzą deweloperzy

Katarzyna Sadowska
15-07-2008, 14:56

Deweloperzy marzą o tym, aby nowe mieszkania sprzedawały się tak dobrze jak używane. Czekają, aż skończy się fala wyprzedaży mieszkań - spekulacyjnie kupowanych w ub.r. Na razie są spokojni o  wyniki.

Wygląda na to, że czasy kupowania „dziury w ziemi” minęły. Rynek zalewają mieszkania z rynku wtórnego, kupowane w ubiegłym roku na pniu w celach inwestycyjnych. Giełdowi deweloperzy są jeszcze spokojni o wyniki, ale mają świadomość, że o klienta jest teraz trudniej.

Podtrzymane prognozy

— W II kwartale sprzedaż mieszkań ustabilizowała się — mówi Jerzy Zdrzałka, prezes JW Construction.

Wyjaśnia, że spółka sprzedała niewiele więcej lokali niż w I kwartale (wówczas było to ponad 200), ale dokładnych danych nie ujawnia. Mimo tej stabilizacji prezes podtrzymuje plany sprzedaży 1,2-1,3 tys. mieszkań w całym roku. Tyle wystarczy, by JW Construction wykonało prognozy finansowe. Maciej Wewiórski, analityk Domu Maklerskiego IDMSA w ostatnim raporcie na temat spółki, przewiduje, że JW Construction nie powinno mieć problemu z wykonaniem planu rocznego. Szacuje, że w II kwartale deweloper sprzedał około 300 mieszkań.

JW Construction nie planuje na razie szeroko zakrojonych akcji promocyjnych. Spółka wprowadza jednak nowe, atrakcyjne dla klientów formy finansowania zakupów i chce ruszyć z programem sprzedaży mieszkań wykończonych pod klucz, bo ma świadomość, że o klienta teraz trudniej.

Inna strategię zastosował legnicki Gant. Deweloper aktywnie zachęca klientów do kupna lokali. Niedawno w cenie mieszkania oferował sprzęt AGD, wkrótce zaproponuje klimatyzację. W II kwartale Gantowi udało się sprzedać 211 lokali. Na razie nie wiadomo, jak to się przełoży na wyniki finansowe spółki. Obecnie zarząd podtrzymuje prognozy wyników.

Inwestycyjna lawina

Konkurencję na rynku mieszkaniowym zaostrzają ci, którzy w 2007 r. mocno wywindowali ceny.

— Mamy do czynienia z podażą mieszkań kupowanych inwestycyjnie w ubiegłym roku. Niekiedy taki lokal na rynku wtórnym jest oferowany w niższej cenie, niż w ofercie dewelopera — tłumaczy Jerzy Zdrzałka.

Tendencję potwierdza Jarosław Szanajca, prezes Dom Development.

— Faktycznie podaż z rynku wtórno-pierwotnego jest duża. Trzeba zaczekać, aż ta wyprzedaż się skończy — mówi.

Jarosław Szanajca dodaje, że II kwartał pod względem sprzedaży był dla spółki porównywalny do pierwszego (nabywców znalazło wówczas 328 lokali). A nawet nieco lepszy.

Dom Development zamierza sprzedać w tym roku między 1,5 a 2 tys. lokali. Szacunki już obniżał, bo pierwotnie była mowa o 2,5 tys. mieszkań. Deweloper przygotował jednak nową strategię sprzedaży mieszkań. Dziś ujawni szczegóły.

Na przeczekanie

Presji cenowej na rynku nie chce się poddawać Polnord.

— Nie mamy kłopotów z bieżącym finansowaniem, więc wolimy poczekać i dobrze sprzedać lokale, niż na siłę obniżać ceny — tłumaczy Wojciech Ciurzyński, prezes spółki.

Nie chce ujawnić, ile dokładnie lokali Polnord sprzedał w II kwartale (DM IDMSA szacuje, że było to około 100).

— Mieszkania sprzedają się teraz powoli — przyznaje Wojciech Ciurzyński.

Podkreśla jednak, że dla wyników finansowych spółki znaczenie będzie miała m.in. sprzedaż lokali komercyjnych przy inwestycjach mieszkaniowych, bo na nie jest spory popyt.

Zmiany na rynku dostrzegł też LC Corp, który w Warszawie ma do upłynnienia lokale z kolejnego etapu osiedla Przy Promenadzie.

— Obserwujemy pewną stagnację, ale nie można tu mówić o zapaści rynku — uspokaja Artur Wiza, rzecznik LC Corp.

Dodaje, że poziom sprzedaży mieszkań był zgodny z oczekiwaniami zarządu. Szczegółów jednak nie ujawnia.

— Nie stosowaliśmy żadnych dodatkowych zachęt dla potencjalnych klientów, a ceny kształtowały się na porównywalnym poziomie, jak przed rokiem — dodaje Artur Wiza.

Arkadiusz Chojnacki, analityk Espirito Santo Investment Poland:

Wydaje się, że w dłuższej perspektywie indeks WIG-Deweloperzy powinien być silniejszy od całej giełdy. Po pierwsze, wyceny deweloperów mocno spadły i już od jakiegoś czasu nie można tu mówić o przewartościowaniu... Po drugie, branża ma w dalszym ciągu dobre perspektywy — przede wszystkim w segmencie komercyjnym, ale także w mieszkaniowym jeśli brać pod uwagę wieloletnią perspektywę.
W krótkim i średnim terminie indeks może być zmienny. Będzie zapewne wrażliwy na ogólne nastroje panujące na rynku oraz wyniki finansowe spółek, które szczególnie w przypadku deweloperów mieszkaniowych mogą się w perspektywie kilku kwartałów pogorszyć (wynik osłabienia rynku mieszkaniowego, z jakim dzisiaj mamy do czynienia).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / O czym marzą deweloperzy