O pozycji touroperatora przesądzi specjalizacja

Artur Lisowski
opublikowano: 1999-12-03 00:00

O pozycji touroperatora przesądzi specjalizacja

Podział rynku między polskich i zagranicznych touroperatorów traci na znaczeniu. Coraz bardziej zaczyna liczyć się specjalizacja.

Konkurencja między polskim i zagranicznymi touroperatorami na rynku usług turystycznych zawsze wzbudzała wiele kontrowersji. Ci pierwsi skarżyli się, że zagraniczne biura większość swoich ofert sprzedają za pośrednictwem agentów, nie płacąc dzięki temu 7-proc. stawki VAT.

Drugim ogniskiem konfliktu była wysokość obowiązkowych gwarancji, które powinien posiadać każdy z touroperatorów. Problem ten pojawił się po serii wakacyjnych wpadek, których ukoronowaniem był upadek Alpiny. Skandynawski Ving zaproponował wówczas podniesienie obowiązkowych gwarancji, ponieważ, jak stwierdzili jego przedstawiciele, obecne nie pozwalają nawet na wyczarterowanie samolotu, którym mogliby wrócić do kraju klienci niewypłacalnego biura. Wiele zagranicznych firm turystycznych zdecydowało się na własną rękę podnieść gwarancje, czyniąc z tego dodatkową zachętę dla potencjalnych klientów.

Przedstawiciele branży nie przywiązują już jednak dużego znaczenia do podziału rynku między polskie i zagraniczne biura podróży. Zwracają za to większą uwagę na zakres usług. Coraz więcej firm będzie się specjalizować w organizowaniu wyjazdów dla określonej grupy osób w niektóre rejony świata. Bardzo wąska specjalizacja nie zawsze daje pożądane zyski, dlatego niektóre biura tworzą holdingi turystyczne.

Artur Lisowski