Obchody 1 Maja w Europie i na świecie

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-05-01 19:36

Z okazji Święta Pracy kilka milionów osób   na świecie wzięło udział w poniedziałek w  pierwszomajowych pochodach i manifestacjach, które  często miały polityczny wymiar i niespokojny przebieg.

Z okazji Święta Pracy kilka milionów osób   na świecie wzięło udział w poniedziałek w  pierwszomajowych pochodach i manifestacjach, które  często miały polityczny wymiar i niespokojny przebieg.

    Najbardziej dramatyczny obrót przybrały manifestacje w Stambule, gdzie zwolennicy lewicy starli się z policją, która użyła pałek i granatów z gazem łzawiącym. Do starć doszło także w Elazig i Izmirze. W całej Turcji aresztowano 85 manifestantów.

    W Lipsku, na wschodzie Niemiec, miotając butelki i kamienie walczyli ze sobą neofaszyści i lewacy, których próbowała rozdzielić policja. W całym kraju obchody miały jednak spokojny charakter. Na ulicach wielu niemieckich miast związki zawodowe protestowały głównie przeciw wysokiemu bezrobociu i niskim płacom.

    W Rosji tradycję pierwszomajowych pochodów  podtrzymywało 1,5 mln osób, w tym wielu emerytów. W 40-tysięcznym oficjalnym pochodzie w Moskwie atakowano rząd Michaiła Fradkowa. Mer rosyjskiej stolicy Jurij Łużkow mianem "hańby" określił wysokość obowiązującej w Rosji płacy minimalnej, którą od 1 maja podniesiono do 800 rubli (ok. 30 USD). W odrębnym pochodzie 10 tys. komunistów przemaszerowało od pomnika Lenina do pomnika Marksa na Placu Teatralnym.

    Ukraińscy komuniści protestowali na pochodzie w Kijowie przeciw wzrostowi cen gazu i elektryczności, a także planom przystąpienia ich kraju do NATO. W Mińsku zwolennicy sił demokratycznych żądali uwolnienia przebywającego w areszcie swego lidera  Alaksandra Milinkiewicza.

    Pod hasłami rozwoju zaniedbanego południa Włoch oraz walki z bezrobociem i mafią w mieście Locri w Kalabrii odbyły się włoskie obchody święta 1 maja, w których uczestniczyli przywódcy trzech największych  central związkowych w kraju. Wielotysięczne manifestacje odbyły się także w Turynie i Mediolanie.

    Walka z niepewnością życiową, wynikającą głównie z braku gwarancji pracy, była dominującym tematem 110 pochodów pierwszomajowych zorganizowanych we Francji przez związki zawodowe. Na tradycyjny przemarsz spod pomnika Joanny D'Arc wyruszyli w Paryżu zwolennicy prawicowego populisty Jeana-Marii Le Pena.

    W Londynie w katedrze katolickiej Westminster odbyło się nabożeństwo z udziałem m.in. Polaków, podczas którego modlono się w intencji imigrantów.  

    "Kościół katolicki nie popiera nielegalnej imigracji, ale obowiązkiem wiernych jest dopomożenie imigrantom bez względu na to, czy w Anglii są legalnie, czy nie i zadbanie o to, by ich nie wyzyskiwano" - powiedział w homilii arcybiskup Westminsteru, kardynał Cormac Murphy-O'Connor. Po nabożeństwie na wiecu przed świątynią ogłoszono powstanie organizacji występującej przeciw dyskryminacji płacowej imigrantów.

    Wielotysięczna pokojowa manifestacja związkowa odbyła się w stolicy Indonezji Dżakarcie, a w stolicy Filipin, policja zawróciła kilka tysięcy opozycjonistów maszerujących na pałac prezydencki. I tu obeszło się bez starć z policją.