Choć inwestorzy indywidualni dostaną najwięcej akcji PKO BP, to redukcje zapisów nadal mogą przekroczyć 90 proc. — szacuje minister skarbu.
Resort skarbu zdecydował o zmniejszeniu puli akcji PKO BP przeznaczonych dla zagranicznych inwestorów instytucjonalnych. Trafi do nich nie 105 mln walorów, jak wcześniej zakładano, lecz 85 mln. O 20 mln akcji z tej transzy powiększona zostanie pula dla polskich instytucji, które otrzymają także 22 mln walorów z puli dodatkowej 30 mln akcji, którą skarb państwa trzymał w zapasie „tak na wszelki wypadek”. Ostatecznie więc naszym inwestorom instytucjonalnym przypadnie 132 mln akcji. Najwięcej, bo 160 mln walorów, dostaną inwestorzy detaliczni, których pula została powiększona we wtorek o 85 mln papierów. Dodatkowo Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) zostawiło sobie 8 mln walorów na przyszłoroczne premie, które przysługiwać będą udziałowcom, którzy przez rok nie wycofają się z inwestycji w PKO BP. Za każde 20 papierów dostaną jeden premiowy.
Jutro rozliczenie
— Sądzę, że redukcja akcji PKO BP w ofercie dla inwestorów indywidualnych może wynieść 90 proc. — mówi Jacek Socha, szef MSP.
Wcześniej obserwatorzy rynku oczekiwali, że redukcje w tej transzy przekroczą nawet 95 proc.
Oznacza to, że na 10 zamówionych akcji inwestor otrzyma jedną.
Rozliczenie zapisów nastąpi na specjalnej sesji giełdowej w najbliższą sobotę. Wówczas będzie znana rzeczywista wysokość redukcji. Pierwsze notowanie planowane jest na 10 listopada. Rozważane jest jego rozpoczęcie pół godziny po otwarciu sesji.
Nie zaszkodzą
Rynek z aprobatą przyjął zarówno cenę, jaką MSP wyznaczyło na akcje PKO BP, jak i podział na transze.
— Gdyby cena za akcje PKO BP była wyznaczona poniżej 20,5 zł, wówczas mogłaby spowodować podejrzenia, że bank sprzedawany jest za tanio — mówi Zbigniew Jakubowski, szef Union Investment TFI.
Obserwatorzy rynku nie widzą też problemu w tym, że inwestorzy zagraniczni dostaną mniej akcji.
— Inwestorzy zagraniczni wyrównają niedobór w swych portfelach, kupując akcje na GPW. Natomiast tak skonstruowana transza pozwoliła zainteresować giełdą wielu nowych graczy indywidualnych, czego bardzo potrzebował rynek — ocenia Jarosław Dominiak, szef Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.
Podkreśla, że rozproszenie akcjonariatu nie wpłynie negatywnie na funcjonowanie spółki.
— Wolę kierować spółkami mającymi inwestora strategicznego. Jednak drobni akcjonariusze zazwyczaj nie mają znaczącego wpływu na działanie firmy, dlatego taka struktura właścicielska nie powinna przeszkodzić w rozwoju — mówi Józef Wancer, szef Banku BPH.



