Obligacje firm antidotum niskie stopy

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 21-03-2014, 00:00

Fundusze obligacji korporacyjnych przynoszą wyższe zyski niż lokaty i fundusze inwestujące w obligacje skarbowe. Ceną za to jest trochę wyższe ryzyko

Prywatne jest lepsze od państwowego także w finansach — uznali Polacy, którzy od początku roku do funduszy obligacji korporacyjnych wpłacili prawie 0,8 mld zł, a przez ostatnie dwanaście miesięcy ponad 4,5 mld zł. W tym czasie z portfeli funduszy dłużnych uniwersalnych i skarbowych wyparowało łącznie 4,6 mld zł. Powód jest prosty: inwestorzy poszukują wyższych zysków przy jednoczesnej chęci zachowania względnego bezpieczeństwa. I znajdują, bo papiery przedsiębiorstw w portfelach funduszy podnoszą ich stopy zwrotu i są skutecznym lekiem na niskie stopy procentowe, które ograniczyły nominalne zyski z obligacji skarbowych czy lokat.

fot. Grzegorz Kawecki
fot. Grzegorz Kawecki
None
None

— Na rynku obligacji korporacyjnych płynność jest dużo mniejsza niż na rynku papierów skarbowych, a do tego większość posiada kupony oparte na stopie WIBOR, czyli ma niską wrażliwość na zmiany długoterminowych stóp procentowych. Stąd w przypadku gwałtownych ruchów na rynku ceny obligacji korporacyjnych wydają się bardziej stabilne niż obligacji skarbowych, choć w rzeczywistości to obligacje przedsiębiorstw są bardziej ryzykownymi instrumentami — niosą w sobie ryzyko kredytowe — tłumaczy Paweł Mizerski zarządzający funduszami AXA TFI.

Ryzyko kredytowe to ryzyko, że emitent papierów ich nie wykupi — takie przypadki to nie wyjątek, ale wyjątkiem są głębokie straty, ponoszone z tego powodu przez fundusze.

Różne strategie…

Fundusz nigdy nie gwarantuje, że oczekiwana stopa zwrotu będzie dodatnia, ale inwestującw papiery dłużne, oczekujemy pewnego poziomu bezpieczeństwa, większego niż w przypadku akcji. Paweł Mizerski tłumaczy, że stopa zwrotu funduszy obligacji korporacyjnych w dużym uproszczeniu to zwykle średnia wielkość kuponu w portfelu minus stopa bankructw (niespłaconych obligacji). Zaznacza jednak, że im wyższy kupon, tym większe ryzyko, że obligacje nie zostaną spłacone.

— Inwestując w papiery komercyjne, zawsze musimy się liczyć z możliwością problemów finansowych emitenta — właśnie za to otrzymujemy wyższy kupon i marżę za ryzyko kredytowe. Tak samo jest na rynku obligacji skarbowych — różne państwa płacą różną cenę za możliwość emisji obligacji w tej samej walucie, np. euro czy dolarach. Zwykle im wyższy kupon, tym prawdopodobieństwo problemów jest większe. Chodzi o to, żeby ewentualne problemy jednego emitenta nie roztrwoniły kilku lat pozytywnych wyników.

Powinniśmy więc zwracać uwagę na dywersyfikację portfela, czyli liczbę emitentów, w których obligacje fundusz inwestuje, i listę największych ekspozycji — podpowiada Paweł Mizerski. Specjaliści tłumaczą, że dobrze zdywersyfikowany portfel powinien składać się z 50-80 emitentów, przy czym udział pojedynczego nie może przekraczać 2-3 proc. Relatywnie bezpieczniej możemy się też czuć, gdy w portfelu przeważają obligacje dużych emitentów, takich jak PKO BP czy PKN Orlen. Ale coś za coś — duże spółki oferują niższe marże, które przy obecnym poziomie WIBOR zjadane są przez opłatę za zarządzanie. Portfel skonstruowany wyłącznie z takich papierów przyniósłby zysk niższy niż na lokacie.

…różne wyniki

Krajowe TFI oferują obecnie 17 funduszy obligacji korporacyjnych. Przez ostatni rok najlepszy wynik wypracował Idea Premium, zyskując 8,4 proc. Fundusz, który w 2012 r. zaliczył poważną wpadkę inwestycyjną, dziś największe korzyści (50 proc. wyniku) czerpie z windykowania należności za pośrednictwem powiązanego ze swoim portfelem funduszu distressed assets. W czołówce rocznych stóp zwrotu znalazły się także: subGo Obligacje z wynikiem 8,2 proc., BPS Obligacji i Agio Kapitał, które powiększyły portfel o odpowiednio 6 i 5,9 proc. oraz Aviva Investors Dłużnych Papierów Korporacyjnych, ze stopązwrotu w wysokości 5,2 proc.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Na drugim biegunie ze stratą sięgającą prawie 15 proc. jest Copernicus Papierów Korporacyjnych, który został uziemiony na pół roku z powodu problemów z płynnością, a także KBC Gamma, UniLokata i Arka BZ WBK Obligacji Korporacyjnych, z wynikiem odpowiednio 2,5 proc., 3,3 proc. oraz 3,4 proc. W tym czasie średni zysk funduszy obligacji skarbowych wyniósł 2,2 proc., a dłużnych uniwersalnych — 3,2 proc.

 

Strategie w pigułce

Dla odważnego inwestora

1. AGIO KAPITAŁ

Największą rolę odgrywają papiery korporacyjne, które na koniec czerwca 2013 r. stanowiły około 85 proc. aktywów, w tym większość to obligacje wysokodochodowe. Wśród emitentów znajdziemy takie spółki, jak Ferratum, Kredyt Inkasso, Kruk, Voxel i Tele-Fonika Kable. W portfelu nie brakuje firm, które płacą nawet 14 proc. odsetek. Średnie oprocentowanie obligacji wynosi około 8,5 proc. W 2012 r. i 2013 r. fundusz zarobił 7 i 6,3 proc. przy średniej w grupie odpowiednio 4,5 i 3,8 proc. Minimalna kwota inwestycji wynosi 160 tys. zł. Opłata za zarządzanie to 1,8 proc. rocznie.

 

2. BPS PIENIĘŻNY

Obligacje korporacyjne stanowią nieco około 41 proc. aktywów, a obligacje skarbowe ponad 33 proc. Wśród emitentów na koniec czerwca 2013 r. znajdziemy takie spółki, jak Mera, Ferratum, Prefabet, Dept Trading, Fast Finance i Mo-Bruk. Najwyższy kupon to 11 proc. Średnie oprocentowanie obligacji wynosi ponad 7 proc. Benchmarkiem jest WIBID 3M. W 2012 r. i 2013 r. fundusz zarobił 8,6 i 6,2 proc. przy średniej w grupie odpowiednio 4,5 i 3,8 proc. Minimalna kwota inwestycji wynosi 100 zł. Opłata za zarządzanie to 1,0 proc. rocznie.

Dla ostrożnego inwestora

1. ARKA PRESTIŻ OBLIGACJI KORPORACYJNYCH

Obligacje korporacyjne stanowią nieco ponad 47 proc. aktywów, a obligacje skarbowe ponad 30 proc. Fundusz stawia na płynne papiery notowane na aktywnym rynku. W portfelu na koniec czerwca 2013 r. znajdziemy obligacje takich spółek, jak PGNiG, Orlen, Pekao czy Kruk. Zarządzający chętnie inwestuje też za granicą, np. w Rumunii, Szwecji i na Węgrzech. Średnie oprocentowanie obligacji w portfelu wynosi 5,5 proc. Benchmarkiem jest WIBID 3M plus 100 pkt bazowych. W 2012 r. fundusz zarobił 10,5 proc., przy średniej 4,5 proc., a w 2013 r. zyskał 4,4 proc., przy średniej 3,8 proc. Minimalna kwota inwestycji wynosi 250 tys. zł. Opłata za zarządzanie to 1,6 proc. rocznie.

2. KBC GAMMA

W portfelu znaczną rolę odgrywają nieco bardziej rentowne od rządowych obligacje komunalne (16 proc. aktywów). Papiery korporacyjne stanowiły na koniec czerwca 2013 r. około 37 proc. aktywów, w tym większość to obligacje dużych i wiarygodnych podmiotów, takich jak PGNiG czy Bank Gospodarstwa Krajowego, posiadający gwarancje skarbu państwa. Średnie oprocentowanie obligacji wynosi około 5 proc., a najwyższy kupon nie przekracza 9 proc. Benchmarkiem jest WIBID 3M. W 2012 r. i 2013 r. fundusz zarobił 6,2 i 3,0 proc. przy średniej w grupie odpowiednio 4,5 i 3,8 proc. Minimalna kwota inwestycji wynosi 160 tys. zł. Opłata za zarządzanie to 0,7 proc. rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane