„Obligacje zarażą hossą giełdę” (WYKRES DNIA)

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2014-06-05 12:49

Tegoroczne zwyżki na rynku amerykańskich papierów skarbowych to zapowiedź powrotu hossy na giełdzie nowojorskiej, uważa Carmine Grigoli, główny strateg inwestycyjny biura maklerskiego Mizuho Securities USA.

Od początku roku całkowita stopa zwrotu z inwestycji w amerykańskie papiery skarbowe o najdłuższych zapadalnościach wyniosła 14 proc. Specjalista zbadał, jak w ciągu poprzednich 88 lat amerykańskie akcje reagowały na zwyżkę notowań obligacji o przynajmniej 10 proc. w okresie 5 miesięcy. Okazało się, że po takiej passie obligacji akcje przynosiły zyski aż w 83 proc. przypadków. W ciągu następnych 3 miesięcy zyskiwały 5,7 proc., w ciągu 6 miesięcy – 11 proc., a po roku były już na 20-procentowym plusie.

„To dobry moment, by zastanowić się nad przesunięciem kapitału z rynku akcji na rynek obligacji” – ocenił Carmine Grigoli w raporcie.

Jego zdaniem paliwem do hossy powinien być powrót aktywności w sferze przejęć i buybacków, a także przyspieszenie wzrostu zysków spółek. Specjalista oczekuje, że indeks S&P500 zakończy rok na poziomie 2075 punktów, co oznaczałoby 8 – procentowy potencjał zwyżek.

Całkowite stopy zwrotu z obligacji USA zapadających po co najmniej 20 latach oraz indeksu S&P500 (obejmujące zarówno wypłaty kuponów, jak i dywidend), za ostatnie 5 miesięcy. W czasie kiedy obligacje dały zarobić 14 proc., akcje przyniosły zaledwie 5 proc. zysku. Źródło: Bloomberg.

Całkowite stopy zwrotu z obligacji USA zapadających po co najmniej 20 latach oraz indeksu S&P500 (obejmujące zarówno wypłaty kuponów, jak i dywidend), za ostatnie 5 miesięcy. W czasie kiedy obligacje dały zarobić 14 proc., akcje przyniosły zaledwie 5 proc. zysku. Źródło: Bloomberg.
Całkowite stopy zwrotu z obligacji USA zapadających po co najmniej 20 latach oraz indeksu S&P500 (obejmujące zarówno wypłaty kuponów, jak i dywidend), za ostatnie 5 miesięcy. W czasie kiedy obligacje dały zarobić 14 proc., akcje przyniosły zaledwie 5 proc. zysku. Źródło: Bloomberg.
None
None