WARSZAWA (Reuters) - W środę doszło na giełdzie do dużej wymiany akcji ING Banku Śląskiego. Wartość transakcji papierami tej spółki wyniosła blisko 85 milionów złotych, czyli ponad 70 procent obrotów. Jak uważają zarządzający i analitycy sprzedającym jest prawdopodobnie zagraniczny fundusz inwestycyjny, a kupującym mogą być czołowe OFE.
O godzinie 13.10 akcje ING Banku Śląskiego wyceniane były na 383 złotego, czyli o 0,7 procent powyżej wtorkowego zamknięcia. W tym czasie WIG 20 stracił 0,3 procent i wyniósł 1.154,9 procent.
"Dzisiejszy obrót jest wynikiem umówionych transakcji, tak zwanych crossów, pomiędzy dużymi inwestorami" - powiedział Rafał Grzybowski, makler w BDM PKO BP.
W transakcjach giełdowych sprzedano 110,2 tysiące akcji, co stanowi niecały jeden procent kapitału banku.
Jednak jest to o tyle zaskakujące, że od momentu, kiedy w ubiegłym roku inwestor strategiczny w Śląskim - holenderska grupa ING skupiła akcje w wezwaniu i dokonała połączenia tego banku ze swoim oddziałem, płynność akcji tej spółki znacznie spadła.
Zarządzający uważają, że wśród potencjalnych sprzedawców mógł być duży zagraniczny fundusz, inwestujący w rynki wschodzące, któremu mimo ubiegłorocznej próby skupienia akcji Śląskiego przez ING, w portfelu został jeszcze jakiś pakiet akcji polskiego banku.
"Wszystko wskazuje na to, że kupcy byli krajowi. Tak duży pakiet mogły kupić raczej tylko czołowe OFE" - powiedział jeden z analityków bankowych, pragnący zachować anonimowość.
((Kuba Kurasz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))