Obsada fotela polskiego komisarza to komedia

opublikowano: 26-08-2019, 22:00

Prowadząc przez cztery lata politykę konfrontacji z Komisją Europejską (KE), rząd PiS wielokrotnie podkreślał słabą legitymizację unijnego gabinetu.

Akcentowano przede wszystkim brak procedur demokratycznych przy obsadzaniu foteli komisarzy. Dopiero tzw. dobra zmiana miała przeprowadzić procedurę wyłonienia naszego komisarza na kadencję 2019-24 wzorcowo, transparentnie, merytorycznie etc. Przede wszystkim zaś wywalczyć w nowej KE strategiczną tekę, potwierdzającą potęgę obecnego rządu. Ostrą rywalizację krajową o fotel wygrał profesor Krzysztof Szczerski, obecny szef gabinetu prezydenta, przez wiele lat specjalista PiS ds. zagranicznych.

Krzysztof Szczerski zrezygnował z naprawiania od środka UE, czyli w jego wersji – Utopii Europejskiej.
Zobacz więcej

Krzysztof Szczerski zrezygnował z naprawiania od środka UE, czyli w jego wersji – Utopii Europejskiej. Fot. Jakub Porzycki/FORUM

Kadrowy pomysł tandemu Andrzej Duda — Mateusz Morawiecki zatwierdził Jarosław Kaczyński. Kandydat miał istotną zaletę — nie znajdował się w Parlamencie Europejskim na czarnej liście funkcjonariuszy Prawa i Sprawiedliwości do odrzucenia (co w innych procedurach boleśnie dotknęło Zdzisława Krasnodębskiego i Beatę Szydło). Był także dobrze przygotowany teoretycznie, wszak jego rozprawa habilitacyjna nosiła tytuł „Dynamika systemu europejskiego”. Wydał również książkę „Utopia Europejska. Kryzys integracji i polska inicjatywa naprawy”, chociaż akurat tej pozycji lepiej było nie upowszechniać w Brukseli po angielsku przed zatwierdzeniem składu KE…

Okazało się jednak, że szczytne zapowiedzi tzw. dobrej zmiany wzięły w łeb. Ursula von der Leyen, nowa przewodnicząca KE, po rozpatrzeniu się w zgłoszeniach prezydentów/premierów państw unijnych zaproponowała Krzysztofowi Szczerskiemu resort… rolnictwa i rozwoju wsi. Ze względu na znaczenie wspólnej polityki rolnej ta teka należy do grupy istotnych, chociaż nie tych najważniejszych, na których zdobyciu rządowi zależało. Wobec takiej propozycji kandydat… zrezygnował, ponieważ jego zainteresowania i kwalifikacje pozostają bardzo daleko od rolnictwa. Po ogłoszeniu kandydatury Krzysztofa Szczerskiego pisałem, że powinien starać się o objęcie nowo utworzonego w KE resortu, zajmującego się unijnym programem militarnym PESCO. Jednak nowa przewodnicząca, notabene dotychczasowa niemiecka minister obrony, absolutnie takiej teki nie widzi.

O ile sama rezygnacja kandydata to zaskoczenie, o tyle tryb ogłoszenia ewentualnego następcy to proceduralny absurd. Krzysztof Szczerski był łaskaw ogłosić publicznie „na swoje miejsce zaproponowałem Janusza Wojciechowskiego”, chociaż zastrzegł „ostateczna decyzja należy do premiera”. Druga część wypowiedzi jest prawdziwa, natomiast pierwsza wywołuje dyplomatyczny szok. W historii UE zdarzało się już wycofywanie kandydatów na komisarzy, ale Bruksela nie pamięta sytuacji, by nowego proponował rezygnujący czy wycofywany. Zawsze odbywa się to w rozmowach prezydenta/premiera danego państwa z przewodniczącym KE. Trudno też sobie wyobrazić, by Mateusz Morawiecki zlecił Krzysztofowi Szczerskiemu ogłoszenie kandydatury zastępczej, nawet jeśli została już uzgodniona. Zaiste, pokrętne są ścieżki tzw. dobrej zmiany…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu