Widać kres gehenny mieszkańców Marek. Miasto w połowie jest rozcięte drogą krajową, prowadzącą na Białystok i dalej do państw nadbałtyckich. W ekstremalnych sytuacjach przejazd przez miasto może zająć nawet ponad godzinę. Jedynym wybawieniem dla miasta, które pokonuje codzienne 50-60 tys. aut, jest budowa obwodnicy.
W 2009 r. mieszkańcy urządzili społeczną akcję „Tak dla obwodnicy Marek”. Zamiast blokować ruch, rozdawali kierowcom stojącym w wakacyjnym korku cukierki i namawiali ich do podpisania petycji z poparciem realizacji inwestycji. Zaledwie w ciągu miesiąca zebrano 11 tys. podpisów mieszkańców i kierowców. Politycy i urzędnicy usłyszeli ten głos.
Obwodnica Marek trafiła do Programu Budowy Dróg Krajowych, ogłoszono przetarg i wybrano jej wykonawców. Konsorcjum Salini zainkasuje 331,6 mln zł, zaś Astaldi 405,9 mln zł. Firmy mają 32 miesiące na realizację prac. W lutym rozpoczęły się przygotowania do budowy trasy. Rozpoczęto wycinkę drzew i wyburzanie budynków.








