Ochłodzi się w gospodarce

Łukasz Świerżewski
02-09-2004, 00:00

Podwyżki stóp procentowych i ograniczenie deficytu zmniejszą tempo wzrostu PKB. Stagnacja nam nie grozi — uspokajają jednak ekonomiści.

Podnoszenie przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP) stóp procentowych oraz duszenie przez rząd deficytu budżetowego to typowe działania zmierzające do schłodzenia gospodarki. Z jednym i drugim mamy teraz do czynienia w Polsce. Szczególnie rzucają się w oczy działania RPP, która w ciągu trzech miesięcy podniosła stopy procentowe o 125 punktów bazowych. Co gorsza, z ankiety „Pulsu Biznesu” wynika, że stopy będą dalej rosły. Równocześnie Mirosław Gronicki, minister finansów zapowiada zacieśnienie fiskalne. Jego przejawami ma być ograniczenie deficytu z 45 mld zł w tym roku do 35 mld zł w 2005 r. dzięki zwiększeniu dochodów budżetowych i ograniczeniu wydatków, które nominalnie pozostaną jednak na poziomie tegorocznym.

Mniejszy popyt

Czy to, co się dzieje, można już nazwać chłodzeniem gospodarki? Na pewno taka polityka musi wpłynąć na tempo wzrostu gospodarczego. Powoduje bowiem ograniczenie popytu krajowego i zmniejsza atrakcyjność eksportu.

— Restrykcyjna polityka fiskalna sprzyja umocnieniu złotego, co z kolei w jakimś stopniu wpływa negatywnie na eksport. Z drugiej strony, rezygnacja z waloryzacji emerytur i rent oraz brak zgody rządu na znaczące podniesienie wynagrodzeń w sferze budżetowej nie sprzyjają ożywieniu spożycia indywidualnego i popytu wewnętrznego. Wyższe koszty obsługi kredytów dodatkowo zmniejszają dochód rozporządzalny gospodarstw domowych — przyznaje Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP.

Katarzyna Piętka, ekonomistka Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE), zastrzega jednak, że trudno na razie ocenić skutki zacieśnienia fiskalnego, gdyż nie jest znany kształt ustawy budżetowej na przyszły rok.

Co na to firmy

Kluczowe jest jednak to, jak zareagują przedsiębiorstwa. To bowiem inwestycje firm mają być motorem wzrostu PKB.

— Przedsiębiorcy mogą obawiać się, że zacieśnienie polityki monetarnej i mniejsze wydatki budżetowe spowodują spadek popytu i przez to ograniczą inwestycje. Sprzyjać temu będzie wysoki zysk alternatywny spowodowany wyższymi stopami. Z drugiej strony, stabilizacja warunków gospodarowania dzięki zmniejszeniu przez RPP inflacji oraz równoważeniu budżetu będzie sprzyjać decyzjom o inwestycjach. Ten czynnik w mojej ocenie przeważy. Dodatkowo droższy kredyt nie będzie barierą, gdyż firmy mają dobrą sytuację finansową — uważa Łukasz Tarnawa.

— Stopy procentowe NBP mają głównie znaczenie psychologiczne i profilaktyczne w odniesieniu do inflacji. Nie mają dużego wpływu na kredyty dla przedsiębiorstw, które zależne są od stóp rynkowych. Ponadto firmy mają obecnie duże środki finansowe, więc nie ma ryzyka schłodzenia inwestycji — uspokaja Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR).

Zagrożone MSP

Małgorzata Krzysztoszek, szefowa ekspertów Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, ostrzega jednak, by nie bagatelizować wpływu restrykcyjnej polityki pieniężnej i straszenia przez NBP inflacją na inwestycje.

— Duże firmy już zwiększyły nakłady i one sobie poradzą. Małe i średnie przedsiębiorstwa nie rozpoczęły jednak dotychczas inwestycji. One zaś znajdują się na tym etapie, że potrzebują naprawdę dużych środków na rozwój. Tam nie wystarczy już wymiana jednej maszyny. Na to zaś nie mają wystarczających środków własnych i potrzebują kredytu. Jeżeli jednak słyszą o groźbie inflacji i widzą jak rośnie oprocentowanie w bankach, to uznają, że lepiej nie ryzykować. Taka polityka RPP nie sprzyja zatem podtrzymywaniu i zwiększaniu inwestycji. Te zaś są niezbędne do utrzymania wzrostu PKB — uważa Małgorzata Krzysztoszek.

6 proc. nie będzie, ale...

Ekonomiści uspokajają jednak, że nie ma ryzyka załamania wzrostu.

— Choć w krótkim okresie będzie pewne ograniczenie wzrostu PKB, który w przyszłym roku wyniesie 4,7 proc., to na dłuższą metę stabilizacja warunków makroekonomicznych i ograniczenie efektu wypychania będzie korzystne — twierdzi Łukasz Tarnawa.

Także IBnGR i CASE prognozują utrzymanie tempa wzrostu PKB w przyszłym roku powyżej 4 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Ochłodzi się w gospodarce