Producent odzieży, obuwia oraz galanterii skórzanej rozwija sieć, inwestuje w fabrykę i stawia na Wschód.
Trzej bracia, Cezary, Jacek i Marcin, właściciele firmy Ochnik, chcą w Polsce zbudować sieć 100 salonów z odzieżą i akcesoriami ze skóry. Obecnie mają ich 16, z czego jeden franczyzowy. W tym roku pojawi się kolejnych 12.
— Najchętniej otwieramy wówczas własne salony. Mamy nad nimi większą kon-trolę i zyski — mówi Mar- cin Ochnik, współwłaściciel firmy.
Odzież Ochnika znana jest także poza Polską. Dziewięć sklepów partnerskich spółka ma w Rosji. Otwarcie salonu kosztuje tam dwa razy więcej niż w kraju, czyli około 400 tys. zł.
— Rosja jest trudnym rynkiem. Koszty inwestycyjne i ryzyko są większe — mówi Marcin Ochnik.
Mimo wszystko w tym roku powstaną tam dwa kolejne sklepy.
Dwie partnerskie placówki działają także na Białorusi.
Duże plany bracia Ochnikowie wiążą z Ukrainą, gdzie zamierzają założyć spółkę zależną. Funkcjonują tam już trzy partnerskie sklepy.
— Rynek ukraiński jest bardzo podobny do polskiego. Dlatego stworzymy tam spółkę zależną. Najpewniej jeszcze w tym roku — mówi Marcin Ochnik.
W tym roku ukraińska sieć powiększy się jedynie o dwa sklepy, ale bracia obiecu- ją w ciągu pięciu lat stworzyć sieć 15-20 sklepów.
W ubiegłym roku spółka miała 22,6 mln zł obrotów i 2,3 mln zł zysku. Eksport stanowił około 50 proc. sprzedaży.
W tym roku Ochnik rozbuduje fabrykę w Garwolinie. Inwestycja pochłonie około 10 mln zł — będą to pieniądze własne i kredyty. Dzięki rozbudowie moce produkcyjne fabryki wzrosną dwukrotnie.