Ochrona ciąży na wynikach Impela

  • Anna Pronińska
08-11-2013, 00:00

Grupie trudno jest zarabiać na szacowanym na 6 mld zł rynku ochrony. Wstrzyma się więc z wydzieleniem biznesu.

W I kw. 2014 r. Impel Safety, spółka, która miała powstać po wydzieleniu zorganizowanej części segmentu ochrony giełdowej grupy, miała być już notowana na parkiecie. Okazuje się jednak, że proces może się odwlec nawet o rok — władze Impela na razie go wstrzymały. Tłumaczą to głównie brakiem znaczącej poprawy na rynku ochrony w Polsce i koniecznością restrukturyzacji nabytych spółek tego sektora.

— Wyniki ochrony i perspektywa rynkowa to główne powody decyzji. Memorandum nie zostało zatwierdzone, więc teraz jest łatwiej proces zawiesić — mówi Danuta Czajka, wiceprezes Impela.

— Wydaje się, że w tej sytuacji transakcja wydzielenia segmentu bezpieczeństwa i wrzucenia jej na giełdowy parkiet nie wygenerowałaby żadnej wartości dodanej dla akcjonariuszy. Słabe wyniki w ochronie mogłyby negatywnie wpłynąć na wycenę Impel Safety. Nie ma to więc sensu — mówi Grzegorz Kujawski, analityk Trigona.

Wcześniej grupa z sukcesem wydzieliła działalność deweloperską do spółki Vantage i wprowadziła ją na GPW. — Zakładaliśmy, że zła sytuacja segmentu ochrony nie będzie się pogłębiać. Mimo wzrostu przychodów po trzech kwartałach do 791 mln zł [plus 13,4 proc. r/r — red.] rentowność tego biznesu nie rośnie. Nadal główni konkurenci walczą ceną.

Stawki są na bardzo niskim poziomie — mówi Wojciech Rembikowski, wiceprezes Impela. Jego zdaniem, nie zapowiada się na poprawę wyników tego biznesu w tym roku, stąd decyzja o wstrzymaniu wydzielenia. Impel liczył, że wojna cenowa w ochronie zatrzyma się w tym roku.

— Nadal wierzymy w ochronę, bo ten rynek nie zniknie. Nam zapewnia 500 mln zł obrotu. W Polsce szacujemy go na 6 mld zł. Mamy w nim 6,5-procentowy udział. Trzeba przetrzymać dekoniunkturę i sektor musi wrócić do parametrów sprzed trzech lat, gdy rentowność operacyjna wynosiła 7 proc., podczas gdy przeciętna w Europie 5 proc. — mówi Wojciech Rembikowski.

W planach jest wzmocnienie biznesu ochrony w drodze akwizycji. W grę wchodzą spółki z Polski o przychodach kilkudziesięciu milionów rocznie. Niewykluczone, że o przejęciu spółka poinformuje w I kw. 2014 r. Grupa, która po trzech kwartałach miała 1,14 mld zł przychodów, o 10 proc. więcej r/r [wzrost zapewniły głównie przychody kupionych spółek, dokładając 78 mln zł — red.], za cel stawiała sobie 2 mld zł na koniec 2014 r.

— To nadal jest nasz cel, choć ta perspektywa się oddala — przyznaje Wojciech Rembikowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Ochrona ciąży na wynikach Impela