Oczekiwania, które nie będą spełnione

Łukasz Świerżewski, Anna Bytniewska, Marek Knitter
opublikowano: 2004-05-14 00:00

Nikt już nie wierzy, że w dzisiejszym głosowaniu rząd Marka Belki uzyska wotum zaufania. Nawet on sam, zdaje się, jest pogodzony z porażką.

Tuż przed zaplanowanym na dziś wieczór głosowaniem nad wotum zaufania dla rządu Marka Belki, wszystko wskazuje na to, że jego wynik jest przesądzony.

— Tego rządu w pierwszym rozdaniu na pewno nie będzie — stwierdził Jarosław Kalinowski w radiowej Trójce.

Nawet premier przyznaje, że w razie porażki nie będzie rozpaczał, tylko stwierdzi, że taka jest polityka. Wygląda bowiem na to, że po serii konsultacji, z których ostatnie — z Federacyjnym Klubem Parlamentarnym i z Unią Pracy — toczyły się jeszcze wczoraj, poparcie deklaruje tylko SLD i właśnie UP. To zdecydowanie za mało.

Ważne słowa

Nim dojdzie do głosowania, premier wygłosi exposé, a ministrowie zostaną przesłuchani w komisjach sejmowych. Złożone tam deklaracje będą bardzo ważne, gdyż nawet przegrane głosowanie nie oznacza zakończenia misji Marka Belki. Parlament będzie bowiem szukał wówczas możliwości samodzielnego wyłonienia nowego rządu, a istniejący już gabinet będzie nadal rządził.

Szanse na wyłonienie rządu z premierem wskazanym przez parlament są jednak nikłe. SLD oficjalnie twierdzi bowiem, że nie będzie w tym uczestniczył. Józef Oleksy, marszałek Sejmu, przyznał już w środę, że w takiej sytuacji wyłonienie gabinetu będzie bardzo trudne. Marek Belka zastrzegł już oficjalnie, że w tzw. wariancie sejmowym nie będzie uczestniczył.

I tak Belka

Próby wyłonienia rządu przez Sejm mogą potrwać najdłużej dwa tygodnie. Potem inicjatywa należy znów do prezydenta.

— Wtedy wracamy do gry i będziemy zabiegać drugi raz o poparcie — twierdzi Marek Belka.

Szanse na sukces rosną wtedy bardzo, ponieważ wystarczy, że za wotum zaufania zagłosuje zwykła większość posłów, a dodatkowym dopingiem dla nich będzie perspektywa przyspieszonych wyborów. W połowie czerwca rozstrzygnie się zatem ostatecznie, czy rząd Marka Belki rządzi do przyszłego roku czy tylko do przyspieszonych wyborów w sierpniu. Marek Belka zapewnia jednak, że bezrządu nie będzie, i z poparciem sejmowym czy bez będzie podejmował konieczne decyzje.

Henryka Bochniarz prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych

Na zbyt wiele nie liczymy...

Oczekiwania przedsiębiorców związane z dzisiejszym exposé premiera są skromne — chcielibyśmy wizji gospodarki stabilnej, konkurencyjnej i innowacyjnej. Chcielibyśmy, aby wizji tej towarzyszyło nowe zdefiniowanie roli państwa w gospodarce jako podmiotu wspierającego przedsiębiorstwa, a nie zastępującego je w ich podstawowej działalności. Chcielibyśmy również usłyszeć, że narzędziami, które rząd zamierza wykorzystać do utrwalenia ożywienia w gospodarce, jest realizacja planu Hausnera i jak najszybsze wprowadzenie pod obrady Sejmu projektu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Czekamy też na plan zmian systemu podatkowego, które sprzyjałyby rozwojowi przedsiębiorczości, oraz liczymy na wzmiankę o wadze dialogu społecznego w pracach nowego rządu.

...a to i tak może okazać się za dużo

Czy nasze oczekiwania mogą zostać spełnione? Zależy to od tego, jak premier Belka widzi Polskę i gospodarkę nie dziś, ale w perspektywie kilku lat.

Dariusz Rosati profesor Szkoły Głównej Handlowej, były członek RPP

Poproszę dane o budżecie...

Oczekuję, że dowiem się, co będzie z programem naprawy finansów publicznych. Sprecyzowanie tego, jakie działania zostaną podjęte, jest ważne zarówno dla rynków finansowych, jak i dla perspektywy dalszego wzrostu gospodarczego. Z tym wiąże się także zarys prognozy budżetowej na 2005 r. Ministerstwo ma już przecież przygotowane założenia. Powinniśmy się dowiedzieć chociaż, jaki będzie deficyt i potrzeby pożyczkowe budżetu. W exposé powinna się też znaleźć zapowiedź tego, w jaki sposób rząd zamierza uporać się z kwestią ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia nie niszcząc przy tym całego systemu. Premier Belka musi się też odnieść do planów związanych z negocjacjami traktatu europejskiego i prac nad perspektywa finansową UE.

...choć szanse rządu są nikłe

Szanse na uzyskanie przez ten rząd wotum zaufania oceniam jednak bardzo nisko. Może trochę lepiej będzie w tzw. trzecim podejściu. To jednak pokazuje zdolność gabinetu Marka Belki do działania. Oczekiwania są duże, a możliwości ich realizacji małe.

Piotr Dauksza prezes Optiroc Polska

Niech zwalczy korupcję...

Najważniejszymi dla biznesu sprawami, które premier Belka powinien poruszyć w swoim exposé, są: dążenie do stabilności prawa, szczególnie podatkowego, oraz walka z korupcją. Istotny jest też nacisk na poprawę jakości stanowionego w Polsce prawa. W programie premier powinien umieścić także punkt dotyczący walki z biurokracją przez ograniczenie liczby urzędników. Nie ma żadnego uzasadnienia dla funkcjonowania

tak rozbudowanego aparatu administracyjnego, który generuje koszty, a bardzo utrudnia prowadzenie biznesu. Trzeba również jasno powiedzieć, że urzędnicy nie ponoszą odpowiedzialności za swoje często błędne decyzje. To musi się zmienić.

...ale brakuje mu wsparcia

Wierzę w premiera Belkę, ale w obecnym układzie politycznym nie ma szans na skuteczne działanie. Wymienione problemy w praktyce da się co prawda rozwiązać, ale potrzebna jest jednak wola polityczna i odwaga. W Polsce nie ma w tej chwili człowieka, który byłby w stanie to zrobić.

Ryszard Petru główny ekonomista banku BPH

Czekam na konkrety...

Oczywiście premier powinien odnieść się do sytuacji finansów państwa, zwłaszcza do tego, jak uniknąć przekroczenia w tym roku przez dług publiczny 55 proc. PKB. Oczekuję listy konkretnych działań. Widzę konieczność reform systemu rent i KRUS. Mam nadzieję, że nie będziemy ograniczać tempa wzrostu długu poprzez wzrost podatków. Jeżeli tak miałoby się stać, powinno zostać powiedziane wprost. Ważne też będą konkretne plany prywatyzacyjne, ze względu na ich znaczenie strukturalne dla gospodarki, a także wymiar fiskalny. Kluczowe jest też przedstawienie szczegółowego planu działań związanych ze służbą zdrowia i nową ustawą o Narodowym Funduszu Zdrowia.

...choć trudno je będzie wdrożyć

Realizacja nawet dobrze skrojonego programu, mimo najlepszych chęci Marka Belki, jest niemożliwa bez zaplecza parlamentarnego. To zaś, jakie jest, każdy widzi. Nie wierzę, by w ramach tego parlamentu jakikolwiek rząd miał szanse na realizację jakichkolwiek rozwiązań.