Energis jest zadowolony z tempa wzrostu przychodów. Teraz zacznie śrubować rentowność. Dlatego ograniczy hurtowe usługi głosowe.
Energis, niezależny operator telekomunikacyjny dla biznesu, zapowiada, że przekroczy tegoroczną prognozę wzrostu przychodów.
— W III kwartale spółka rozwijała się nieźle. Lokomotywą wzrostu były usługi głosowe. Nieco wolniej, ale rozwijała się transmisja danych. Nasze obroty w trzech kwartałach wyniosły 186 mln zł, a na koniec roku na pewno będą większe od zapowiadanych 220 mln zł. Jeśli w tym roku osiągniemy 240 mln zł, na przyszły zaplanujemy około 300 mln zł — deklaruje Jarosław Mikos, prezes Energisu.
Nie porzucimy Tele2
Operator jest zadowolony z tempa wzrostu, ale chce zmodyfikować strategię. Poprawi rentowność.
— Efekty powinny być widoczne w I kwartale 2005 r. Do tego czasu chcielibyśmy poprawić marżę EBITDA z 10 do 15 proc. w skali miesiąca. Docelowy wskaźnik dla biznesu takiego jak nasz szacuję na 20 proc. — mówi Jarosław Mikos.
Energis chce zmniejszyć udział w przychodach mniej rentownych hurtowych usług głosowych.
— Chcemy z nich częściowo zrezygnować, ale to nie oznacza, że Tele2 musi sobie szukać innego hurtownika — uspokaja szef Energisu.
Spółka zapowiada ograniczenie kosztów zmiennych.
— Wydajemy znaczące kwoty na zakup rozwiązań biznesowych od innych operatorów, np. łączy dostępowych. To pole do oszczędności. Nie brak nam gotówki i możemy inwestować w infrastrukturę. Nie zaszkodzi też poprosić dostawców o więcej — mówi Jarosław Mikos.
Zyski w przyszłym roku
W tym roku firma zainwestuje łącznie około 30 mln zł.
— W związku z rozpoczętymi inwestycjami mamy bardzo wysoką amortyzację — 6 mln zł miesięcznie. To bariera, która nie pozwala nam osiągnąć zysku netto — mówi prezes operatora.
Jego zdaniem, na pierwszy dodatni wynik miesięczny spółka ma szansę w połowie przyszłego roku.
— Pierwszym zyskownym kwartałem powinien być IV kwartał w 2005 r. — dodaje Jarosław Mikos.
Prezes zastrzega, że na realizację prognoz spółki z pewnością wpłyną kwestie regulacyjne oraz pogłębiająca się erozja cen.
— Będziemy odpowiadać na działania Telkomunikacji Polskiej. Już przygotowaliśmy nowy cennik — mówi szef operatora.