Od handlu obwoźnego do biznesu w sieci

Nikt nie wierzył w sukces Polbutu poza jego właścicielką. Wszyscy pytali „po co?”, ale młoda dziewczyna z małej miejscowości wyznaczyła sobie cel: pokazać, że można.

Honorata Piech-Wiśniewska, założycielka Firmy Handlowej Polbut, już na studiach zdecydowała, że będzie zarabiać na siebie. Chciała wykorzystać 20-letnie rodzinne doświadczenie w sprzedaży butów i ubrań roboczych, ale nie widziała swojej przyszłości w handlu obwoźnym. Postanowiła spróbować sił w internecie. Pierwsze kroki stawiała w 2008 r. współpracując z Allegro. Dzięki możliwości dotarcia do wieluklientów pomysł się sprawdził.

NIE TYLKO ROZRYWKA:
Wyświetl galerię [1/2]

NIE TYLKO ROZRYWKA:

Nie wszyscy, siedząc przed komputerem, marnują czas. Są tacy, którzy budują w ten sposób prężnie działające firmy — mówi Honorata Piech-Wiśniewska, założycielka Firmy Handlowej Polbut. [FOT. ARC]

A że biznes się rozkręcał, na portalu rosły również prowizje. Uciekający zysk był bodźcem do kolejnego kroku w kierunku samodzielności. Dobrze znany asortyment, doświadczenie w branży i upór młodej właścicielki zachęciły ją w 2010 r. do rozpoczęcia niezależnej działalności i założenia e-sklepu. Wtedy pojawiły się też pierwsze przeszkody, ale — jak przyznaje szefowa Polbutu — wyzwania to jej specjalność.

Internet jako ułatwienie

— Ja żyję wyzwaniami. Założenie własnej witryny sklepowej było jednym z nich. Teraz można zbudować dom, oglądając tutoriale w internecie, ale kiedyś, żeby prawidłowo zrobić jedną rzecz, trzeba było przeczytać dwie książki. Zawsze lubiłam uczyć się nowych rzeczy, więc tworzenie własnego sklepu nie było problemem. Kłopotliwa i czasochłonna była natomiast realizacja projektu — mówi założycielka Polbutu.

Godzinami planowała, jak ma wyglądać witryna, a kolejne spędzała z podwykonawcami, żeby wszystko zostało wykonane zgodnie z zaleceniami. Tak jest do dzisiaj, każda zmiana guzika czy kolejności zakładek musi zgadzać się z założeniami właścicielki. Witryna jest zaplanowana tak, żeby ułatwić klientowi zakup.

Rodzina przekonana

Kiedy sklep odniósł sukces, rodzina, która do tej pory podchodziła sceptycznie do pomysłów związanych z siecią, w końcu je doceniła. To było dla właścicielki motorem do kolejnych zmian. Polbut wciąż poszerza asortyment — można tu kupić m.in. kalosze, buty robocze, wędkarskie i dla myśliwych, ochronne okulary i nakrycia głowy. W czerwcu spółka otworzyła sklep stacjonarny.

Polbut to firma, w której rządzą kobiety. Oprócz właścicielki pracują tam jeszcze dwie inne panie. Po sukcesji — choć do niej jeszcze daleko — dużo się w tej kwestii raczej nie zmieni. Biznes będzie chciała przejąć zapewne starsza córka założycielki, która zamiast swoim nazwiskiem jeszcze niedawno przedstawiała się nazwą firmy. Internet to dobre miejsce dla kobiet, które chcą pogodzić pracę z życiem prywatnym — działalność Honoraty Piech-Wiśniewskiej to potwierdza. Szefowa Polbutu podkreśla, że wyniki firmy są dla niej dużą niespodzianką.

— Najbardziej zaskakuje mnie to, że z roku na rok idzie nam coraz lepiej. Od początku wierzyłam, że się uda, ale nie przypuszczałam, że może być tak dobrze — mówi Honorata Piech-Wiśniewska. Firma Polbut jest jedną z tegorocznych e-Gazel Biznesu. To już kolejny raz, gdy znalazła się w tym zestawieniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Od handlu obwoźnego do biznesu w sieci